
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: bambi]
Prosisz mnie żebym już żyła powoli
Kupisz mi wszystko, co mnie zadowoli
Ja nie umiem zabrać niczego od Ciebie
Bo z mojej kieszeni się sypie za wiele
Fuckboy’e na backu mnie proszą o zdjęcia
Modelki na DM Cię proszą o facetime
Chwyć za biodra mnie, coraz głębszy wdech
Tańczymy na ulicy, Murakami na Tobie
Biorę drugi buch, potem leci papier
Odbieram nagrodę, ty trzymasz kamerę
Mijamy się wszędzie ze sceny na scenę
Widzą nas wszyscy, chcę tylko do Ciebie, ja
[Refren: bambi]
Niski sufit, double cap i Don Julio w kieliszkach
Bujam ciałem góra-dół, nie schodzę — tańcz ze mną
Niski sufit, pełen klub, cały tłum dziś góra-dół
LA w studio, ze mną skład, nie zasnę na pewno
Niski sufit, double cap i Don Julio w kieliszkach
Bujam ciałem góra-dół, nie schodzę — tańcz ze mną
Niski sufit, pełen klub, cały tłum dziś góra-dół
LA w studio, ze mną skład, nie zasnę na pewno
[Zwrotka 2: Oki]
(Na, na, na, na, na, na, na)
Z Tobą nigdy się nie wyśpię (Nie, nie), ale bez Ciebie nie zasnę (Zasnę)
Ciebie narysował Disney, dlatego żyjesz jak w bajce (Bajce)
Eh, Ty wiesz dobrze o czym myślę, nie ukrywam, mała, masz mnie
I jedyne co nam pryśnie, to jak zrobimy po bańce
Na wszelki wypadek robię to
Gdy popłyną z torbami to, no to cześć
To w prywatnym basenie do niego skok robię-robię (Skok, skok)
Do niego skok robię-robię (Skok)
Mała, skacz tu na bombę (Yup), ja do baru robię comeback (Yup)
Jutro rano będzie po mnie (Yup), piszą o Tobie i o mnie
Trochę pewnie jeszcze poczekam zanim któryś się ocknie, haha
[Refren: bambi]
Niski sufit, double cap i Don Julio w kieliszkach
Bujam ciałem góra-dół, nie schodzę — tańcz ze mną
Niski sufit, pełen klub, cały tłum dziś góra-dół
LA w studio, ze mną skład, nie zasnę na pewno
Niski sufit, double cap i Don Julio w kieliszkach
Bujam ciałem góra-dół, nie schodzę — tańcz ze mną
Niski sufit, pełen klub, cały tłum dziś góra-dół
LA w studio, ze mną skład, nie zasnę na pewno
[Outro: bambi]
(Bonjour Francis)
Yeah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Udostępniony 13 czerwca 2025 roku utwór „1DAY IN LA” to efekt współpracy trójki polskich artystów znanych na polskiej scenie rapowej: francisa, bambi oraz Okiego. Piosenka oddaje 24-godzinny wir hedonizmu, sławy i romantycznego napięcia w Los Angeles.
Tekst łączy luksus, życie nocne i zależność emocjonalną, przedstawiając styl życia, w którym imprezy, pieniądze i namiętność zderzają się ze sobą — ale pod powierzchnią kryje się poczucie przemijania i emocjonalnego głodu.
Piosenka nie jest tylko o imprezowaniu — chodzi o próbę znalezienia prawdziwego połączenia w świecie fałszywego blasku. Bambi odrzuca puste prezenty, ale nadal trzyma się kochanka pośród otaczającego ją chaosu. Oki żartuje z nieuniknionego upadku — „Jutro rano będzie po mnie”, uznając chwilowy haj ich stylu życia i akceptując konsekwencje swoich działań.
„1DAY IN LA” to przeciążenie sensoryczne — lśniący, chaotyczny i emocjonalnie niejednoznaczny migawkowy obraz młodości, sławy i ulotnej miłości. To zarówno świętowanie, jak i przestroga, otulone płynnym, odurzającym rytmem.















Komentarze (0)