
Tekst piosenki
[Introduction]
Your dirty sweat
My sweetest potion
Your armpit swampy
Little oceans
Your flabby butthole
A soggy cave
I put in my parts
And let them bathe
[Chorus]
Call me freaky, call me sick
I like it sticky, I like it big (Fat!)
I hate it skinny, I hate it flat
I don’t need mini, I like it fat
[Verse]
People laughing about your size
We can fuck them on your French fries
When I break open your king size bra
Your giant boobs are just wunderbar!
[Chorus]
Call me freaky, call me sick(Fat!)
I like it sticky, I like it big
I hate it skinny, I hate it flat(Fat!)
I don’t need mini, I like it fat
[Bridge]
Every night, I have this dream
I’m sliding down, a slippy stream
Straight in your mouth, the smack is strong
I eat your lips, your furry tongue
[Chorus]
You call me freaky, you call me sick (Fat!)
I like you sticky, I like you big (Fat!)
I hate you skinny, I hate you flat (Fat!)
Don’t need you mini, I like you fat (Fat!)
[Outro]
So call it crazy or call it fate
Just with you I want to get laid
But your holes are hard, so hard to find
It doesn’t matter. I fuck you, fuck you from behind!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Lindemann daje tutaj upust swej fantazji, śpiewając o swym fetyszu, dotyczącym otyłych kobiet. „Fat” to oda pochwalna do chorobliwego wręcz roztycia. W wyjątkowo obrazowych słowach wokalista pokazuje nam, co kręci go w takich dziewczynach. Może i te opisy dalekie są od estetycznie zadowalających, ale o to właśnie tutaj chodzi.
Mamy się brzydzić, mamy wyobrażać sobie to wszystko, o czym śpiewa Till i czuć się zniesmaczonymi. Wtedy jego deklaracja, jakoby właśnie takie rzeczy kręciły go najbardziej, robi tym większe wrażenie. Nie obchodzą go chudzinki, dla niego liczą się tylko panie o monstrualnych wręcz rozmiarach – im większe, tym lepsze.
W jednym z wywiadów Lindemann wspomniał, że do napisania tego kawałka zainspirował go dokument, opowiadający o „feederach”, drobnych, wychudzonych mężczyznach, którzy czerpią perwersyjną wręcz przyjemność z karmienia swoich otyłych wybranek. Dla autora jest to piękna sprawa, coś co śmiało można nazwać „prawdziwą miłością”. W końcu w takich związkach nie chodzi o zewnętrzne piękno, tylko o to wewnętrzne, są więc one w jakiś sposób bardziej „czyste” niż normalne relacje.














Komentarze (0)