
Tekst piosenki
[Intro]
A A A.. MezzoSangue House of Pain
Fumo Mary Jane
Sembro sempre un altro come Crhistian Bale
Appresso ad una svolta mai raggiunta
Perso in questa giungla come Big Daddy Kane
Sta vita è stretta
Come le manette ai polsi
Come quando tutto va di fretta
E dai morsi del tempo sul collo
è un lavoro di merda come mi convinco che non mollo.. YO!
Rollo un altro puro sulle scale
Mentre mando a fare in culo i presi a male
Tempo che mi passi
Ed è il classico Jack nella mano
è la prassi
Adesso dimmi dove andiamo
Forse, dovrei andarmene lontano da qui
Forse, dovrei restare a marcire in questa città
Forse, dovrei trovarmi un fottuto piano B
Ma il problema qua è che non c’ho nemmeno un piano A
[Hook]
È che non c’ho nemmeno un piano A [x4]
Faccio filtrini coi flyers delle serate, ah
Così mi fumo gli artisti in poche boccate, frà
Che ne sai di me? Ma come state?
Voi non fate le serate fate rate senza se
Ora, sono il lusso anche la dignità e il pudore
Ora, umiltà, silenzio e commiserazione
Ora, che non si dice nè si ascolta, si muore
Non conta quanto suoni se si perde fra rumore
Ora sto sul limite del crollo, bevo
In modo che il mio „posso” prende il posto del tuo „devo”
Angeli all’inferno e diavoli nel clero
E non chiedermi se credo, io spero
Litri di veleno che mutano in siero e i fogli sono filtri, bro
Tolgono il nero rendono vero
E se mai esistesse un dio spero non possa sentirmi
Crederebbe più all’inferno che al suo cielo
[Hook]
È che non c’ho nemmeno un piano A [x3]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Przeciwności losu uciskają cię, czujesz się przygnieciony, w ten sam sposób, w jaki kajdany zaciskają twoje nadgarstki. I aby wskazać, jak wszystko zmienia się tak szybko, że nie można za tym nadążyć,
Poprzez grę słów Mezzosangue stwierdza, że współcześni raperzy nie robią tego dla pasji, ale dla pieniędzy, starając się zarobić bez robienia zbytnich problemów. Ponadto w dialekcie rzymskim wyrażenie „fare rate” oznacza „ssać”, więc zwrot ten oznacza również, że artyści są niewątpliwie mierni.
Możliwe nawiązanie do dyskursu trzech metamorfoz w „Thus Spoke Zarathustra” Nietzschego. W opowieści opisane jest jak duch staje się wielbłądem, wielbłąd lwem, a lew chłopcem. W drugiej metamorfozie duch lwa ściera się ze smokiem, reprezentującym „jego ostatniego pana”, „jego ostatniego boga”, który mówi mu „musisz”, zagradzając mu drogę, lew odpowiada „mogę”, odrzucając tym samym obowiązek ustanowiony przez wiarę i fałszywe pewniki.
Bardzo mocne zdanie, które można rozciągnąć nie tylko na sferę religijną, ale także na bardziej ogólną, polegającą na wierze w ludzi, a może w sny. Podkreśla całkowitą utratę wiary Mezza w świat; trudno mu uwierzyć, że istnieje sens wszystkiego i ostateczny cel życia, choć niewątpliwie sprawiłoby mu to przyjemność, bo oznaczałoby, że nie wszystko poszło na marne. Muzyka przekształca cały ból, który odczuwał w lekarstwo, przechodząc przez arkusze, które działają dla niego jak filtr i usuwają smutek, sprawiając, że wszystko, co czuł, staje się realne.














Komentarze (0)