
Tekst piosenki
Powiedz, stary, gdzieś ty był? Dziwną minę masz.
Pewnieś zwiedził Rzym lub Krym już nie jeden raz.
Możeś wiatry w polu gnał, aż zgubiłeś ślad?
Powiedz, gdzieś pod rynnę wpadł?
Powiedz, stary, gdzieś ty był? Ileś soli zjadł?
Może urwał ci się film u podnóża Tatr?
Coś przed nami ukryć chcesz, lecz nie zwiedziesz nas!
Powiedz! Już najwyższy czas!
Stara wiara znów przygarnie cię – szkoda słów!
Więc uśmiechnij się i do góry głowa!
Powiedz, stary, gdzieś ty był przez okrągły rok?
Pewnie świat nie szczędził ci zmartwień ani trosk.
I choć grałeś, nie dał los tych najlepszych kart.
Siadaj! Może byś coś zjadł?
Stara wiara znów przygarnie cię – szkoda słów!
Więc uśmiechnij się i do góry głowa!
To nieważne, gdzieś ty był! Byłeś diabła wart!
To nieważne, gdzieś ty był! Nie udał ci się start.
Słuchaj, stary, sekret znam, by uratować cię:
Już najwyższy czas – zakochaj się! x3
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka, w której tekście narrator opowiada o spotkaniu po latach – zobaczył znów swojego kumpla i pyta go, gdzie był, co zwiedził, co robił przez ten czas, kiedy nie było go w okolicy. Klenczon zastanawia się jakie miasta i wsie widział jego znajomy. Być może był w Rzymie, może na Krymie? Co dały mu te podróże i czy zmieniły go na lepsze, oto prawdziwe pytanie.
W całym tekście próbuje dowiedzieć się czegoś więcej o zniknięciu przyjaciela. Wypytuje go i nie dostaje żadnych odpowiedzi. Dochodzi więc do wniosku, że nie tylko dobre rzeczy przytrafiły się mężczyźnie w tym czasie, może spotkało go coś złego, może dużo cierpiał. Teraz jednak nie powinien się martwić i czas by zapomniał o tym, co było nie tak. Jego przyjaciele wciąż tu są i przygarną go znów do siebie.
Proponują mu więc jedzenie i picie, wspólne rozmowy, spędzanie czasu. Coś jednak wciąż wydaje się dziwne w zachowaniu kolegi. Wciąż jest smutny i bez energii. Jednak jest metoda aby zwalczyć te problemy, mówi Klenczon. I wyśpiewuje – już najwyższy czas, zakochaj się! Bo miłość jest receptą na szczęście.











Komentarze (0)