
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Idę po hotdoga na Orlenka, do Orlenka
Jest kolejka, więc idę se do Cerfa, noc jest piękna
I wy o tym też, ta orkiestra dęta
Z JBL-ka leci Saska Kępa 'skurwysynu zapamiętaj’
Pamiętam jak stawiałem w TOI’U kloca
Trzy lata później mieli puszczać nas w Hocach
Maleńka, no popatrz, zabrali ci twój ulubiony lokal
Siedzi skitrany jak Ruscy po drugiej stronie w okopach, ohhh
Ktoś się z kimś przelizał, ktoś się zrzygał
Ktoś komuś naubliżał, kiedy wiała sobie bryza
Lecimy freestyl pod Friko oddając hołd dinozaurom
Z publiką na widowni niczym w Epidauros
Sprawdź to i wiedz, że porą gdy już światła dnia gasną
Jebie nas to, że stare baby na Powiślu nie mogą zasnąć
[Refren]
Jebane młotki zostawcie nasze schodki
My tu tylko pijemy to piwo i palimy lolki
No sorki, że byliśmy trochę głośni
Nana-nana-nanana
Jebane młotki zostawcie nasze schodki
My tu tylko pijemy to piwo i palimy lolki
No sorki, że byliśmy tacy głośni
Nana-nana-nanana
[Zwrotka 2]
Żyjemy na tych czterech piętrach, które stygną bo się ściemnia
Mamy czteropak Despa który się ociepla
Docierają do nas dźwięki słynnej piosenki Uzi Verta
Wisełka, Wisełka, piwerka do skręta
Nie robimy nic innego stąd ta monotematyka w tekstach
Ziomo cho no, no bo bijatyka bez nas
Joł, gdzieś tam: Sebastiany, ochroniarze, ZOMO
Tatuaże, tulipany, honor dorabiamy tym wpierdolom
Tę ideologię co noc – bezsensownie, „taki mam kurwa problem”
Jak chcesz dać mi w mordę ziombel, to po prostu daj mi w mordę
Joł, tylko dopiję Łomżę i zaciągnę się wielbłądem – dobrze?
[Refren]
Jebane młotki zostawcie nasze schodki
My tu tylko pijemy to piwo i palimy lolki
No sorki, że byliśmy trochę głośni
Nana-nana-nanana
Jebane młotki zostawcie nasze schodki
My tu tylko pijemy to piwo i palimy lolki
No sorki, że byliśmy tacy głośni
Nana-nana-nanana
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Cały utwór jest demonstracją przeciwko osobom, które sprzeciwiają się takim miejscom jak tytułowe „Schodki”, które stanowią teren miejskiej przestrzeni przystosowany do odpoczynku osób mieszkających w danym mieście. Utwór pełen jest odniesień do konkretnych lokalizacji będących miejscem spotkań młodych ludzi – w tym przypadku na terenie Warszawy. Raper wymienia stację benzynową Orlen przy Moście Poniatowskiego – gdzie idzie na hot-doga, Hocki-Klocki – klub plenerowy cieszący się dużą popularnością w czasie lata, położony był po zachodniej stronie Wisły, niedaleko tytułowych schodków. Obecnie lokal znajduje się na wschodniej stronie Wisły w okolicach Wału Miedzeszyńskiego. Odnosząc się do tej lokalizacji Mata mówi: „Maleńka, no popatrz, zabrali ci twój ulubiony lokal/Siedzi skitrany jak Ruscy po drugiej stronie w okopach, ohhh” tworząc analogię do historii miejsca. Podczas II Wojny Światowej w 1944 roku w trakcie Powstania Warszawskiego Rosjanie czekali w okopach po wschodniej stronie Wisły, aż naziści całkowicie wyniszczą miasto i planowali, że z łatwością przejmą teren miasta. 2 sierpnia Józef Stalin wydał rozkaz zatrzymania 1. Frontu Białoruskiego. Rozkaz ten później utajniono. Mówi się o tym, że wstrzymanie ich ofensywy wobec Niemców spowodowało, że powstanie upadło.
W refrenie artysta sprzeciwia się wszystkim tym, którzy zgłaszali problemy z hałasem w klubie, które doprowadziły do zmiany lokalizacji. Młotkami są nazywane osoby, które przeciwstawiają się zabawom i zasadom jakimi kieruje się “życie” na Bulwarach Wiślanych czyli popularnych schodkach. Dalej raper przedstawia sytuację w której „Sebastiany” awanturują się z ochroną lub policją. Nikogo nie zdziwi fakt, że na świeżym powietrzu niektórzy piją i zaczynają zachowywać się agresywnie. Większość takich zatargów kończy się bójkami z policją lub innymi osobami bawiącymi się na „schodkach”, ponieważ noc ez tego nie może się skończyć. Utwór prawdopodobnie miał być pochwałą młodości i beztroski.

















Komentarze (0)