Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

Nieboskłonem dręczy, moje szare wnętrze duch snów i bzdur – niby druh
Nieboskłonem dręczy, moje szare wnętrze duch snów i bzdur

Uwielbiam złoto. Nie mów nic więcej, bo srebra mam nadmiar
Spokoju chcę
Chcę namalować swoją drogę, a przy drodze cały szereg drzew, zmieniających się w waty cukrowe
Niebo się kłania przede mną. Tłumaczy mi Nieboskłonem, że poszarzała mi wnętrzność, że się zgubiłem na moment. Przyznam rację – przez narrację szarych natchnień mój blask stale gaśnie

Niebo się kłania przede mną. Czuję się przy nim jak proton. W tęczówce nadmiar plastiku, na końcu tęczy podobno złoto. Obrazy w głowie tworzę i spadają w dół, by się stłuc jak dresy, z tym że nie o klub, a o podłogę
Uwielbiam złoto. Nie mów nic więcej. Chodź na koniec tęczy
Spokoju chcę
Chcę namalować własny zalew tak dla kaprysu, by móc popływać z Tobą chwilę w wodzie gazowanej

Nieboskłonem dręczy, moje szare wnętrze duch snów i bzdur – niby druh
Nieboskłonem dręczy, moje szare wnętrze duch snów i bzdur

[]

Komentarze (0)