
Tekst piosenki
[Verse 1]
There’s just one kind of coffee at the Café
A couple kinds of beer at Amoco
Where hard work pays and Jesus saves
Weekends come and hell gets raised
We don’t need much, we can hunt, fish or grow
[Chorus]
We like life that way
Sweet and slow and simple
Ain’t for much we pray
'Cause all we need’s a little
So just remember when you’re drivin’ through nowhere
To us that’s the middle of somewhere
[Verse 2]
It may look like some empty off the interstate
Placе between where you’vе been and where you go
The folks ’round here, we call it home
From the cradle to the stone
We don’t mind, it’s all we’ve ever known
[Chorus]
We like life that way
Sweet and slow and simple
Ain’t for much we pray
'Cause all we need’s a little
So just remember when you’re drivin’ through nowhere
To us that’s the middle of somewhere
[Instrumental Break]
[Bridge]
I know it’s just another drop in the ocean of map dots
But it means more than the world to us
[Chorus]
'Cause we like life that way
Sweet and slow and simple
It ain’t for much we pray
'Cause all we need’s a little
So just remember when you’re drivin’ through nowhere
So just remember when you’re drivin’ through nowhere
To us that’s the middle of somewhere
[Outro]
Out in the middle of somewhere
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ta piosenka zrodziła się z poczucia więzi z tym małym miasteczkiem, w którym mieszkamy, z ludźmi, którzy tam żyją, z tym, jak wspaniale traktują mnie i moją żonę, i z szacunkiem, z jakim odnoszą się do naszej prywatności. Stali się nawet, w pewnym sensie, opiekuńczy wobec nas. Chcą nam pomóc i nie żądają niczego w zamian. Nikt nie mówi: „Stary, zostańmy kumplami i daj mi bilety”. Uważają, że to wspaniałe, że tam jesteśmy, a ja czuję się bardzo wdzięczny, że tam jestem i czuję się częścią tej społeczności, czuję, że ludzie są dumni, że tam mieszkamy, bo są tak dumni z tego miejsca, że myślą: „Ten facet przeprowadziłby się tutaj, ze wszystkich miejsc? Mógłby przenieść się gdziekolwiek”.
Combs chciał, aby album ukazał się przed tym tygodniem, ale pandemia miała inne plany. Ponadto granie koncertów w dobie COVID-19 pochłonęło więcej pieniędzy, niż się spodziewał. „Trasa, którą odbyliśmy jesienią zeszłego roku, była najbardziej wyczerpująca z psychicznego i fizycznego punktu widzenia” – mówi. „Teraz jest o wiele spokojniej, ale wtedy zastanawialiśmy się: 'Czy w ogóle powinniśmy jechać?’, 'Czy ludzie się zjawią?’, 'Czy wszyscy się zaszczepią?’. To wszystko były różne rzeczy, z którymi nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Byłem zdany na własne siły i myślałem sobie: „Nie mogę pracować nad tym albumem. Po prostu nie mogę. Nie mam żadnej przestrzeni psychicznej”.












Komentarze (0)