
Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Kukon]
Czemu składasz usta w uśmiech, gdy chcesz płakać?
Mówisz tak, gdy nie masz kompletnie ochoty
Kiwasz głową, gdy szyja chce nią zakręcić
Wybierasz słowo, gdy ciało prosi o dotyk
Czemu gardzisz tym, co łatwo możesz zdobyć?
To, co trudne jakoś bardziej cię podnieca
Jak ostatnio brzmiały twoje własne myśli?
Ile czasu masz już spakowany plecak?
Czemu podążasz za modą, gdy jest głupia?
Czemu inwestujesz w usta, a nie w duszę?
Czemu unikasz spojrzenia w autobusach?
Nawet, jeżeli flirtujesz, co w tym złego?
Czemu się nie śmiejesz w drogiej restauracji?
Skoro żarty były wyjątkowo śmieszne
Nie obawiam się nikogo z tamtej grupy
Nie wystraszą nas w tym życiu takie leszcze
Jesz śniadanie, chociaż nie odczuwasz głodu
Pijesz wino, mimo że chciałabyś whisky
Używanie jako zbroi samochodu
Przeklinanie pod nosem w korkach ulicznych
Myślisz, że to jest zabawa jak w liceum
Tracę głowę byle się trochę rozerwać
Wbrew sobie robię wszystko wbrew sobie
Wbrew sobie robię wszystko wbrew sobie
[Refren: Kukon]
Wbrew sobie, jestem sam swoim wrogiem
Nie zrobię z tym nic, ani nikomu nie powiem
Zmierzona jesteś, ale już nie moim wzrokiem
Zawieszony jak mój głos na laptopie ciągle
Wbrew sobie jestem sam swoim wrogiem
Nie zrobię z tym nic, ani nikomu nie powiem
Zmierzona jesteś, ale już nie moim wzrokiem
Zawieszony jak mój głos na laptopie ciągle
[Zwrotka 2: Kwiatek HAZE]
Wbrew sobie kolejną decyzję podejmiesz
Wiem, że to dla ciebie nie nowe
Robisz takie rzeczy codziennie
Ale powiedz, czemu ciągle mówisz tak?
Kiedy się nauczysz w końcu mówić nie?
Dlaczego próbujesz zbawić cały świat?
I trzymasz w sobie potem do siebie ten gniew
Wszędzie czarna biel i nie znają mnie znajomi
Chyba siada łeb już od tej melancholii
I nie pomagają proszki, tak jak lata wstecz
Dziś to dużo bardziej boli garderoba
Po to by się znowu komuś trochę przypodobać
Kto nie powie tobie chociaż pół dobrego słowa
Możesz się tam wypłakać i schować
Wszystkie na duszy znamiona
Ale są emocje, których nie przykryje wizaż
I rzeczy, za które nie zapłaci Visa
Rzeczy, które są, a których nie widać
Chcesz się wyrwać stąd, tak jak Freeman i ja to rozumiem
W mieście, które znam, znów się gubię i czuję się jak głupiec
Znowu krzywdę jej robię (wbrew sobie, wbrew sobie)
Wbrew sobie
[Refren: Kukon]
Wbrew sobie, jestem sam swoim wrogiem
Nie zrobię z tym nic, ani nikomu nie powiem
Zmierzona jesteś, ale już nie moim wzrokiem
Zawieszony jak mój głos na laptopie ciągle
Wbrew sobie jestem sam swoim wrogiem
Nie zrobię z tym nic, ani nikomu nie powiem
Zmierzona jesteś, ale już nie moim wzrokiem
Zawieszony jak mój głos na laptopie ciągle
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„wbrew sobie” to singiel polskiego rapera Jakuba „Kukona” Konopki. Piosenka stanowi zapowiedź albumu „Kraków, Marzec 2025”, który ukaże się 26 września 2025 roku za pośrednictwem wytwórni Piękny Syf. Projekt będzie kontynuacją albumu „kraków marzec 2020” z września 2020 roku.
Utwór „wbrew sobie” służy jako zwierciadło współczesnej duszy, analizuje głęboki wewnętrzny konflikt między autentycznym „ja” a kreowaną przez niego personą prezentowaną światu. Tytuł stanowi centralną tezę: narrator identyfikuje swój umysł i własne wybory jako głównego przeciwnika. Tekst to katalog zdrady siebie, eksplorujący niezliczone drobne sposoby, w jakie godzimy się na kompromisy z naszymi prawdziwymi pragnieniami, uczuciami i tożsamościami, aby dopasować się, uniknąć konfliktów i sprostać zewnętrznym oczekiwaniom, co prowadzi do stanu paraliżu i głębokiej alienacji.
„wbrew sobie” to utwór o walce z samym sobą, artykułuje cichy kryzys nieautentyczności, który definiuje współczesne życie. Wrogiem nie jest osoba ani system, ale nagromadzony ciężar każdej stłumionej emocji, każdego niewypowiedzianego „nie” i każdego zaprzepaszczonego pragnienia. Stan końcowy to stan zawieszenia – głos przyklejony do laptopa, osoba uwięziona w cyklu samozniszczenia, w pełni świadoma klatki w której jest zamknięta, ale niezdolna do znalezienia klucza. „wbrew sobie” to portret jednostki jako więźnia i strażnika własnego więziennego.















Komentarze (0)