
Tekst piosenki
Odpalam nutę zaczynam balet
Lej mi wódkę i dawaj talerz
Świder twardy jak kamień
Jaja całe w braweranie
Ona kustoszem popija linie
Morda jej spuchła jak blat na melinie
Bawi się moim kijem
A nawet nie wie jak mam na imię
Wdech wydech
Cały klub łapie tlen
Spotykamy się co weekend
Każdy ma przy sobie sprzęt
Jazda jazda krzyczy DJ
Na głośnikach SPZ
Ciasno kurwa tu jak w windzie
Na parkiecie cała wieś
Całą Noc
Wielkie czarne oczy ma jak kot
Patrzy na mnie i pociera nos
Serce wali jej jak młot
Tak jak młot
Selavi
Ma na sobie swój najlepszy drip
Mówię do niej bejbi follow me
Złap go mocno zaczynamy trip
Zaraz zaczynamy trip
Płonie melina, jesteśmy w Ibizie
Wali pasa i mija tydzień
Gryzie, gucz i czapę
Trzymam za włosy i liczę papier
Stary nachlany łapie klamkę
Z klatki oszczany wyszarpał damkę
Parter, ćwiczy z psami
Wali pół litra kiepy pali
Puk puk, hamuj pięte zwijaj z chaty
Kogut świeci na niebiesko, prąd na chacie też na raty
Otwórz drzwi , krzyczy psiarnia
A na chacie ostra jazda
Pasztet z puchy a nie mule
Matka trójkąt z psem i żulem
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Całą noc” to wydany 23 października 2025 roku singiel polskiego rapera znanego jako Major SPZ. „Całą noc” to surowa, niefiltrowana i cyniczna migawka nocy spędzonej prawdopodobnie w klubie undergroundowym, czyli „melinie”/”spelunie”.
Utwór operuje na dwóch równoległych poziomach: na pierwszy rzut oka to opis szalonej, narkotycznej i pełnej napięcia seksualnego nocy. Podtekstem jest ponury komentarz na temat eskapizmu, uzależnienia, rozkładu społecznego i pustki kryjącej się pod hedonistyczną powierzchnią. Ton singla jest celowo szorstki, konfrontacyjny i nihilistyczny, a jego obraz nakreślony jest brutalną szczerością i szokującą wartością.
„Całą noc” to dosadna, poetycka i niepokojąca opowieść, osadzona w muzyce, wykorzystująca mikrokosmos jednej szalonej/imprezowej nocy do skomentowania zmagań, pragnień i rozpaczy pokolenia poszukującego uczuć w otępiającym otoczeniu.











Komentarze (0)