
Tekst piosenki
Raczę się ruskim szampanem, a ze mną cały skład.
Kalinka tańczy nad barem.
Nie wiem jak na imię ma.
Co drugi chce kominiarę,
nosić mogę tylko ja.
Jem z rana was na śniadanie.
Dawaj, dawaj, dawaj!
Arrivederci kochanie, na after jadę sam.
Podjeżdża biały McLaren, ma miejsca tylko dwa.
Nie wrócę raczej nad ranem, Jagermeistera dawaj
Mała to nie przesłuchanie, ciao felicita.
Arrivederci kochanie, na after jadę sam.
Podjeżdża biały McLaren, ma miejsca tylko dwa.
Nie wrócę raczej nad ranem, Jagermeistera dawaj
Mała to nie przesłuchanie, ciao felicita.
Znowu masz ciary na plecach.
Afterparty druga doba.
Tańczysz sobie na waleta,
na głośnikach głos majora.
Odleciałeś jak rakieta.
Kamień wala się po stołach.
Masz powera po tabletach.
W bani bomba atomowa.
Jak się bawić to się bawić.
Drzwi wyjebać, nowe wstawić.
Biorę lożę na środku sali.
Dupy kręcą dupeczkami.
Krótka mini, długi pazur.
Kula kręci się nad głową.
Zaraz wjadę do garażu.
Puszczam sprzęgło, daję gazu.
Na stole butla Cirocco.
Obok tańczy Kalinka.
Pyta, czy wezmę na nos,
czy wypiję z nią litra.
Ja dzisiaj stawiam na sport.
Pokazuję jej six pack.
Ona lubi big size
i pociągnie za trzysta.
Arrivederci kochanie, na after jadę sam.
Podjeżdża biały McLaren, ma miejsca tylko dwa.
Nie wrócę raczej nad ranem, Jagermeistera dawaj
Mała to nie przesłuchanie, ciao felicita.
Arrivederci kochanie, na after jadę sam.
Podjeżdża biały McLaren, ma miejsca tylko dwa.
Nie wrócę raczej nad ranem, Jagermeistera dawaj
Mała to nie przesłuchanie, ciao felicita.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst to hedonistyczna opowieść o nocnym życiu, w którym królują alkohol, szybkie samochody, kobiety i brak zahamowań. Bohater żyje w rytmie imprez, rozkoszuje się chwilą, otoczony „ruskim szampanem”, „Kalinką” tańczącą na barze i ekipą, która nie zna słowa „koniec”. To świat przerysowany – pełen energii, przepychu i powierzchownych relacji, gdzie główną wartością jest zabawa, status i chwilowe uniesienie. Powtarzający się refren z frazą „Arrivederci kochanie” podkreśla jego emocjonalny dystans i egoistyczną wolność – nie ma miejsca na uczucia, tylko na ruch, dźwięk i adrenalinę.
Druga część utworu pokazuje eskalację tego stylu życia: narkotyki, tabletki, klubowe euforie i przelotne flirty. Każdy wers to migawka z dekadenckiego świata, w którym króluje ciało, rytm i konsumpcja. Całość brzmi jak manifest współczesnego hedonizmu – ironiczny, przerysowany, ale oddający prawdę o kulturze, w której „after” staje się substytutem sensu, a „ciao felicita” (żegnaj, szczęście) jest ironicznym podpisem pod wieczną ucieczką od rzeczywistości.











Komentarze (0)