Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

I nic się nie zmienia, nigdy mało wędzenia
Jak można, to trzeba, wychodzę z założenia
Bez wątpliwości cienia, kraszel mieli jak tartak
To wersy nie dla dzieci, nie szukaj tutaj rad
Bong, oddab, joint, bakstrap, koneserzy jaranka
W stylu starym świeży rym, rytm natury, nie pralka
Pisana zwrota, znów chmura, rap o szyszkach
Ma być robota, struktura, zapach i smak
Pieczara do gwizdka, kiedy nowy joint kręci się
Czarna godzina, nie ma mowy o kryzysie
Marihuanowy wyziew mam, bo palę jak Flinstone
BHP z tematem, na chatę nie jadę windą
Stąd miłość do konopi, ziom, od zarania dziejów
Szaman trzaskał rozkminkę, której trzeźwy nie mógł
Profilaktycznie przeciw wszystkiemu złemu
zarzucam bucha do płuca, nie słuchać nacisków
Wersy i skręty mój identyfikator

Ile by nie było, to i tak jest za mało
Palę hasz, daby, waksy, kocham te wyliczanki
Poczuj zapach krabki
Skręciłem, zapaliłem, tak jak Pan Bóg przykazał
To marihuana
Nie będzie zwrota pisana

Palę tyle, ile se chcę
Dzisiaj skręcać mnie od rana
Moja częstotliwość cztery dwa zero herca
Czerwone oczy, aż miło, do moczy mord skręt mam
Mimo że wciąż skręcam, idę przed siebie prosto
Mordzia, szyszeczki, śnieżki, dzisiaj w menu jest snow bars
Wyprawa na Kronplatz, ziomuś, czas jest pojeździć
Na stoku tylko popiół zostaje po nas, wierz mi
Joint i snowboard to nierozłączna para
Chcą nam zabraniać, narracja ta sama
Kultura jarania to podstawa, nie wiem, czy kumasz
Filterek jak talala ma być, a nie bambuła
Dla mnie szkatuła chmury, a nie maluchy, promile
Paluchy od rzeżuchy się kleją jak na muchy lep
Pyłek, chwile zapełnia komorę, biorę go na moonrocka
Na dolegliwości wszystkie najlepsza jest konopia
Wyostrzam wzrok na topa, obracam w palcach go
Pozdrawiam prof, w tym roku zapomnij z kartą
Wersy i skręty mój identyfikator

Ile by nie było, to i tak jest za mało
Palę hasz, daby, waksy, kocham te wyliczanki
Poczuj zapach krabki
Skręciłem, zapaliłem, tak jak Pan Bóg przykazał
To marihuana
Nie będzie zwrota pisana
Palę tyle, ile se chcę
Dzisiaj skręcać mnie od rana

Komentarze (0)