
Tekst piosenki
[Intro: Karol Nawrocki, Miszel, vkie & LARRY GOMEZ, vkie]
(Swizzy na beacie, ziomal)
– Czołem, żołnierze
– Czołem, Panie Prezydencie
Prrr, prrr, yeah, yo, yo, yo, he, ej
[Zwrotka 1: vkie]
Nie mów, że to czujesz — ja mam zwrotę, zanim mrugniesz
Ciebie nie ma wciąż w kabinie trzy godziny później
Naprocentowany znów się kocham w grubej kurwie
To rasowe suki, a chcą, by je robił kundel
GDA, KRK, WRO, a zaraz gdzieś nad morze
Najebałem tyle mil w Meroszku, uważaj na drodze
Znów blokuje, kurwa, lewy pas jebana Dacia Logan
Dzwonię spytać, gdzie jest moje siano, nie po zapomogę
Nie usiadłem na kanapie i nie osiadłem na laurach
Fiut jest twardy jak dąb Bartek, krytykom leci do gardła
Check i profit, a nie barter, daj argument — mamy Bagdad
Śląski luft, N’Golo Kanté — czarny, ciężko w płuca nabrać
Puk, puk, kto tam? Twoja stara wbija na co nieco
Cztery minuty, no i kończę — fiut jest galaretą
Hihi, ha, ha — tak się śmieję z kurew, kiedy zwiedzam beton
Materiał, kasyno, potem eskort, a złotówki lecą
[Zwrotka 2: Miszel, vkie]
Całe życie gonię, żeby uciekać od stada
Ciężko będzie nadal, jeśli nie przestaniesz gadać
Ciężką głowę leczy buszek, ciężką nogę — autostrada
Żeby przyszłość zbadać, nie musisz iść do lekarza
Sam musisz o to zadbać, los nie kwestia farta
Z miejsca, gdzie dwadzieścia cztery z godzin nie starcza
Sos się nie przelewał, zawsze kroiła rolada
Kto mi w życiu pomógł, to policzyłbym na palcach
Jak nie masz przyjaciół, to znaczy, że masz co robić
Pieniądz kręci się po ośce, czeka, kiedy go zarobisz
U nas dalej bez zmian, cały czas ruchamy money
Ty masz jeden dobry numer, a się wozisz jak w Ferrari
Ciągle apetyt mam na forsę, dlatego ciągle rosnę
Wszędzie wywęszę podstęp, chłopcze
Ten wers wtrącę dla tych, co wbijają w plecy kosę, a proszą o fotkę
Chciałeś się zakręcić, to se zakręć, kurwa, chujowrotkiem
[Zwrotka 3: LARRY GOMEZ]
Nigdy nie było tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej
Wszędzie dookoła pustka, nie chcę czuć się tak już więcej
Zawsze odczuwałem presję, że to lepsza wersja siebie
Brałem wzorce ze staruchów, teraz wiem, co było błędem
Całe życie szybkie tempo, nie ma czasu na zamułę
Wstałem z ławki, robię swoje — zapierdalam po gotówę
My z Łukaszem ciągle w trasie, jest robota do zrobienia
Na koncertach zawsze ogień i to nigdy się nie zmienia
Małolaty głodne, wujki znowu na studio gotują
Chło-chłopaki z południa — teraz w Polsce o nas mówią
U Miszela na projekcie — wszystkie kurwy będą w strachu
Nie siedzimy z pedałami, branża śliska, to do piachu
Piszą suki, DM pęka, niemoralne propozycje
Chcą się wbić na backup, wbić na hotel, gaci zrobić research
Mamy szlaufy na telefon — pojebane psychopatki
Bo ja jestem wierzący, mogę moim fiutem Cię namaścić
[Outro: Karol Nawrocki]
I zawsze będę stał po stronie Polek i Polaków
Dziękuję Państwu za uwagę
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Nawrocki Freestyle” to wydany 13 marca 2026 roku singiel autorstwa polskiego rapera Michała Łusiaka, występującego pod pseudonimem Miszel. Do współpracy przy piosence zaproszeni zostali vkie oraz LARRY GOMEZ. Utwór ukazał się za pośrednictwem wytwórni TRAPERHOOD.
Singiel „Nawrocki Freestyle” to kulturowo-polityczna deklaracja przebrana za trapowy banger. Wykorzystując postać Karola Nawrockiego, kontrowersyjnego prezydenta RP i postaci związanej z konserwatywną partią polityczną PiS, artyści świadomie utożsamiają się z konkretną, polaryzującą wizją polskości. Utwór stanowi połączenie surowej, niefiltrowanej energii ulicy z retoryką dumy narodowej i tradycyjnych wartości.
Wstęp i zakończenie charakteryzują się formalną, patriotyczną kadencją Nawrockiego: „Czołem, żołnierze” oraz „I zawsze będę stał po stronie Polek i Polaków”, która stanowi klamrę dla wersów pełnych dosadnego hedonizmu, ulicznej ekonomii i agresywnej brawury. To tworzy mocną tezę, że „prawdziwa Polska”, której Nawrocki rzekomo broni, to ta sama Polska, po której ci raperzy poruszają się na co dzień. Politycy mówią w wielkich abstrakcjach, raperzy żyją w trudnej, niewyidealizowanej rzeczywistości.
„Nawrocki Freestyle” wykorzystuje surową energię muzyki trap i wiarygodność narracji ulicznych, aby stworzyć ścieżkę dźwiękową dla konkretnej tożsamości politycznej i kulturowej. Artyści domagają się miejsca w ogólnokrajowej dyskusji. Mówią, jesteśmy żołnierzami., jesteśmy ludźmi, w imieniu których przemawia Nawrocki, a nasze zmagania, nasz język, nasze zwycięstwa to prawdziwa historia dzisiejszej Polski.
Opakowując swoje agresywne, hedonistyczne teksty w patriotyczne ramy słów Karola Nawrockiego, Miszel, vkie i LARRY GOMEZ tworzą mocne i prowokacyjne oświadczenie o tym, kim naprawdę są „ludzie” o których mówi Nawrocki i jak brzmi ich głos.











Komentarze (0)