
Tekst piosenki
[Intro]
No co narobił?
(szepty w tle)
[Verse 1]
Chcę to…
I to obok chcę też
Tego tutaj chcę podwójnie
A z tego to biorę wszystko co jest, wiesz
Niech to będzie moje
Niech będzie słodkie i kolorowe
I niech pachnie jakoś tak, wiesz, ładnie
Niech zawsze będzie extra, nowe
I niech to dla mnie i tylko dla mnie
Będzie błyskać i migać
I żeby zawsze to wszystko było blisko
Żeby nigdy nie trzeba było się po to schylać
[Chorus]
Daj mi, daj mi, daj mi, daj mi
Daj mi, daj mi, daj mi, daj mi
[Break 1]
No daj…
…albo się bujaj
– Jezus Maria
[Verse 2]
Chcę obywatelstwo bezkompleksowe
Chcę 7 niedziel w tygodniu, ale płatnych i to na umowę
Chce żeby się o mnie starały
Te, co wcześniej nie chciały
Chcę wakacyjną sylwetkę
I lulki pełną rakietkę
[Chorus]
[Bridge]
Wszytko będzie moje
Będzie słodkie i kolorowe…
Tu będzie takie o
Tu będę miała takie te
I tu będę miała takie te
[Break 2]
Bo ja pomyślałem, że tu będzie inaczej
A tu jest tak, o
Do dupy raczej
(szept)
Jeśli masz w tym frajdę
Aby rzeczy gmatwać
To mi teraz za tę moje krzywdę zapłać
Bóg zapłać
[Outro]
Zapłać, Bóg zapłać…
Zapłać, Bóg zapłać…
Zapłać, Bóg zapłać…
Zapłać, Bóg zapłać…
Ty, Bóg, dasz mi szczęście?
Aha, mało masz…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Bóg Zapłać” to niezwykle trafny, cyniczny komentarz na temat tego, co dzieje się z naszym społeczeństwem. Spięty bez cienia litości rozprawia się tutaj ze wszystkimi, którzy od życia wymagają wciąż więcej, nie mając szacunku do tego, co już posiadają. Wszyscy chyba wiemy, o co tutaj chodzi. Żyjemy w naprawdę wygodnych czasach i posiadamy mnóstwo ułatwiających nam życie rzeczy.
Spokojne życie, jedzenie, miejsce do spania, to, co nam wydaje się naturalne dla wielu ludzi jest marzeniem. Niestety nie wszyscy zdają się doceniać swoje warunki. Wciąż proszą o więcej, nie chcąc dawać od siebie niczego. Pieniądze bez jakichkolwiek starań, luksusy bez kiwnięcia palcem – ludzka chciwość jest nieograniczona. Jeżeli zaś już dostaną to, czego chcą, to dalej będą głodni, dodatkowo krytykując i narzekając na swój los.
Będą dalej się modlić o dostatek, nie zauważając wszystkiego, co mają i jeszcze zarzucając Bogu, że się nimi nie opiekuje. Jeżeli czegoś od życia chcemy, nie możemy siedzieć na tyłku i wymagać, by „samo się zrobiło”. Na szczęście trzeba zapracować, ale nie każdy zdaje się to dostrzegać.











Komentarze (0)