
Tekst piosenki
[Verse 1]
Aniele, mój słodki archaniele
Zzuj bucik i zstąp na fotele
Dla ciebie jarzębiak i kwiaty
Siądź przy mnie, nastawie herbaty
Herbaty, herbaty, herbaty
Ile słodzisz? ile słodzisz?
[Verse 2]
Tak wiele, mój słodki, tak wiele
Mizernych słów w gębie zbyt wiele
Uchlastaj aniołku mój język uparty gdy sepleni słowem wypowiedzenia niewartym
Aniele, mój słodki archaniele
Zzuj bucik i zstąp na fotele
Siądź przy mnie choć bywam pyskaty
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Spięty przedstawia tutaj swoją wizję modlitwy. „Paciorek” to nie pełna pompy i patosu pieśń, jakiej możemy uświadczyć podczas mszy, ale po prostu zwykła prośba skierowana do anioła. Nie ma tu niepotrzebnej oficjalności, a tylko bardzo ludzką chęć spotkania i rozmowy.
Tak właśnie według autora powinien wyglądać kontakt z wyższymi siłami. Po co całe te rytuały, kościelne ceregiele, skoro można po prostu spytać anioła, czy nie zechciałby porozmawiać jak równy z równym. Można wtedy spokojnie się wyżalić, powiedzieć, co nam leży na sercu i poprosić o radę. Oczywiście jak każdego gościa tak i anioła należy odpowiednio ugościć, co oczywiście Spięty chce zrobić. Przyszykował już jarzębiak, nastawia wodę na herbatę – widać zapowiada się miłe spotkanko w przytulnych warunkach.
„Paciorek” to inne spojrzenie na sacrum. Zamiast budować coraz większy mur oddzielający zwykłego człowieka od Boga powinniśmy chyba iść za przykładem autora i postawić na zwykłe, proste metody. Skoro Wszechmogący nas kocha, to chyba to zrozumie.











Komentarze (0)