
Tekst piosenki
Gdybym tylko potrafiła
Nie zbudzić cię
Nie zniszczyć twej czystości
I tak niepostrzeżenie wślizgnąć się
By ukraść trochę ciepła
I poczuć smak i zapach
Skóry twej – pod uszami w zgięciu kolan
I poczuć tę cudowną
Jedność – gdy twój wydech a mój wdech
I nim zrodziła się myśl o poczęciu mym
Przeczuwałam obecność twą nie znając oblicza
Jestem tylko okiem spojrzeniem bezszelestnym uwielbieniem
Tak wielka jest ta bliskość
Że miejsca brak na jeden obcy oddech
I nim zrodziła się myśl o poczęciu mym
Przeczuwałam obecność twą nie znając oblicza
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Miłosna opowieść, w której tekście Nosowska zwraca się bezpośrednio do kogoś, na kim bardzo jej zależy i z kim wyczuwa wyjątkową więź. Nie ma w niej grama wątpliwości co do uczuć, które nią kierują. To miłość, uwielbienie, którego nic nie jest w stanie pokonać, przegonić. Mówi o tym, co czuje, o tym jak intensywne są jej emocje. Miłość posunięta jest tu do tego stopnia, że jeszcze zanim się urodziła, zanim została poczęta, wyczuwała obecność tego człowieka.
Zrobiłaby dla niego wszystko, jest gotowa do poświęceń w imię wspólnego życia. Nie chce burzyć spokoju tego człowieka, z którego chce uszczknąć choć trochę, choć odrobinę się do niego zbliżyć. W tekście piosenki wyznaje swoje potrzeby i marzenia – chce jego ciepła, bliskości, która nada sens jej życiu.
W jego obecności znika jako człowiek – staje się oddechem, spojrzenie, staje się poszczególnymi zmysłami, które niezmącone obecnością samego ciała mogą chłonąć ukochanego bez chwili wahania, bezgranicznie.












Komentarze (0)