
Tekst piosenki
[Verse 1]
I’m becoming less defined as days go by
Fading away
And well you might say
I’m losing focus
Kinda drifting into the abstract in terms of how I see myself
Sometimes I think I can see right through myself [x2]
Sometimes I can see right through myself
[Verse 2]
Less concerned about fitting into the world
Your world that is
Cause it doesn’t really matter anymore
(no it doesn’t really matter anymore)
No it doesn’t really matter anymore
None of this really matters anymore
Yes I am alone but then again I always was
As far back as I can tell
I think maybe it’s because
Because you were never really real to begin with
I just made you up to hurt myself
[Verse 3][x2]
I just made you up to hurt myself, yeah
And I just made you up to hurt myself
And it worked
Yes it did!
[Chorus]
There is no you
There is only me
There is no you
There is only me
There is no fucking you
There is only me
There is no fucking you
There is only me
[Bridge]
Only [x4]
[Verse 4]
Well the tiniest little dot caught my eye and it turned out to be a scab
And I had this funny feeling like I just knew it’s something bad
I just couldn’t leave it alone, I kept picking at the scab
It was a doorway trying to seal itself shut
But I climbed through
Now I am somewhere I am not supposed to be, and I can see things I know I really shouldn’t see
And now I know why, now, now, now I know why
Things aren’t as pretty
On the inside
[Chorus]
[Outro]
Only [x8]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Only” to wyznanie człowieka, który nie potrafi odnaleźć swojego miejsca w tym świecie. Reznor śpiewa tu o tym, jak przez swoje decyzje stopniowo pogrążał się w coraz większej rozpaczy. Wielu z nas w swoim życiu nie zawsze dostaje to, czego chce. Często myśląc, że robimy coś, co będzie dla nas dobre, skazujemy się na cierpienie, gdy okazuje się, że ścieżka, którą podążamy, prowadzi nie tam, gdzie powinna.
Tak właśnie było z Trentem. Gdy zaczynał swoją karierę muzyczną, chciał po prostu móc w jakiś sposób się wyrazić, poprzez muzykę lepiej siebie zrozumieć. Teraz, po latach okazało się, że przez to obudził swoje demony i zaczął myśleć o rzeczach, których nie powinien był wyciągać na światło dzienne. Tam, gdzie szukał światła, znalazł jeszcze więcej mroku.
Autor czuje się samotny w swej walce o szczęście, nie potrafi zawiązać już żadnej normalnej relacji z innym człowiekiem. Wszystko wywołuje w nim jeszcze większe poczucie beznadziei. Nie ma nikogo, jest tylko on sam i jego problemy. Skazany na potępienie ucieka w świat abstrakcji, coraz bardziej oddalając się od tego, kim jest.















Komentarze (0)