
Tekst piosenki
We run into a dark room
And we spasm to the sounds
Of a copy of Morrissey
Or the blues of the Deep South
And the drugs will only hide it
The feeling never really goes
You won’t find love at the bottom
Of a glass seat home
And you don’t know what you’ve got until it’s gone
And you don’t know who to love until you’re lost
And you don’t know how to feel until the moment’s passed
I wish you’d live like you’re made of glass
We’ve got work in the morning
But it’s nearly 5am
Is this really what we envisioned?
We won’t be 21 again
And in the haze you see colours
And problems suddenly make sense
But the way you’ve been going
You’ll be in an early grave
And you don’t know what you’ve got until it’s gone
And you don’t know who to love until you’re lost
And you don’t know how to feel until the moment past
I wish you’d live like you’re made of glass
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tekście tej piosenki Joe Keogh opowiada historię poszukiwania szczęścia i miłości. I jednoczesnej walki ze smutkiem i samotnością, do której ludzie często używają alkoholu czy narkotyków. Te, choć na chwilę, pomagają zapomnieć o stanie, w którym się znajdujemy – opuszczeni i przerażeni światem.
Mówi więc o narkotykach, które jednak nie przynoszą wielkiej ulgi. Bo uczucia tak naprawdę nigdy nie znikają, maskowanie ich w niczym nie pomaga. Trzeba się otworzyć, znaleźć szczęście. Którego nie powinniśmy szukać w życiu w naszej samotni. Keogh używa tutaj szklanych mebli jako symbolu samotności. Rodziny, szczególnie te z dziećmi, nie decydują się raczej na zakupy szklanych mebli, które łatwo zniszczyć, które stanowią zagrożenie dla maluchów. To ludzi żyjący bez kogoś u boku otaczają się takimi meblami. Joe mówi więc, że nie znajdziemy miłości po środku takiego, szklanego, domu. Tam znajdziemy tylko samotność.
Zdaje się, że tekst opowiadany jest z perspektywy osoby, która straciła kogoś, kogo kocha. Bo wokalista podkreśla w tekście, że często nie doceniamy tego, co mamy dopóki tego nie stracimy. I nie widzimy miłości dopóki nie zniknie nam z oczu. Być może jego ukochana umarła – taka sugestia płynie ze słów „chciałbym żebyś żyła jakbyś była zrobiona ze szkła”. Joe nie może pogodzić się z faktem, że kobiety już nie ma. Chciałby żeby bardziej o siebie dbała, bardziej uważała na siebie.
To najpewniej właśnie narkotykowe, alkoholowe imprezy sprawiły, że dziewczyny już przy nim nie ma. Teraz Joe próbuje uporać się z tragedią, przypomina sobie ich wspólne chwile i żałuje, że marnowali je na takie wybryki.











Komentarze (0)