
Tekst piosenki
Walk you to the counter
What you got to offer
Pick you out a soda
Look at you forever
Walk you to the water
Eyes like a casino
You ain’t born typical
Find a piece of silver
Pretty as a diagram
Go down to the Rio
Put it in my left hand
Put it in a fruit machine
Everyone’s a winner
Laughing like a seagull
You are a fever, you are a fever
You ain’t born typical
(x2)
Living in a suitcase
Meet a clown and fall in love
Been dying to have you over
Clown around and brake up
Take you to a jukebox
That’s the situation
Pick you out a number
That’s our arrangement
Dancing on the legs of a new born pony
Left right left right, keep it up son
Go ahead and have her, go ahead and leave her
You only ever had her when you were a fever
I am a fever, I am a fever
I ain’t born typical
(x2)
We are a fever, We are a fever
We ain’t born typical
We are a fever, We are a fever
We ain’t born typical
(x4)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„U.R.A. Fever” pokazuje nam współczesny romans, krótką i burzliwą relację dwójki ludzi. Alison i Jamie wciela się tutaj w faceta z „dużego miasta”, który przybył się zabawić, spróbować swojego szczęścia w kasynie. Alison jest z kolei zwyczajną dziewczyną, zafascynowaną przyjezdnym. Od pierwszego spotkania, gdy zobaczyli się w jakimś sklepie, widać było między nimi niezwykłą chemię.
On zabrał ją do kasyna jako towarzyszkę, po czym zaczął wygrywać, traktując nowo spotkaną wokalistkę jako źródło jego farta. Ona rzecz jasna nie posiadała się z zachwytu, że jej kochanek gromadzi coraz większą ilość pieniędzy. Koniec końców historia ta ma jednak dosyć gorzkie zakończenie. Widzimy, że romans skończył się tak szybko jak zawiązał, gdy tylko szczęście do hazardu opuściło bohatera. Jego partnerka od razu straciła nim zainteresowanie, mimo że dalej się go trzymała.
To co było między nimi jednak umarło, zrodzone z bardziej egoistycznych pobudek, niż z rzeczywistej chęci związania się z drugą osobą. Póki trwała ta tytułowa „gorączka” – szalone, bogate życie, wszystko było dobrze. Starczyło jednak wpuścić trochę szarej rzeczywistości, by domek z kart się rozpadł.











Komentarze (0)