
Tekst piosenki
[Verse 1]
Zmieniłem się trochę już mniej krzyczę
Posługuję się słowem, nie wykrzyknikiem
Byłem weteranem bitew na pięści
Kopałem typa w potylice w zamian za prestiż
Powinienem brać leki wtedy brałem kreski fety
Albo inne rzeczy
I jeszcze żeby te potrzeby nie były puste
Rodzice nie wiedzieli jak mnie przed tym ustrzec
Byłem dzieckiem z dobrego domu
Miałem miejsce w moim pokoju
I miałem lepiej od moich ziomów
Ale to osiedle dawało lekcje wzoru
Zachowania Bij się aż padniesz, bierz czego pragniesz
Nawet jak nie dadzą CI i nie wiem
Gdzie bym był gdybym się nie zmienił
Bicie szyb, bicie w ryj #problemy
[Hook]
Trochę zmieniłem się, trochę zmieniłem się
Musiałem zmienić się, bo wiem, ze stać mnie na więcej [stać na więcej]
Na więcej
[Verse 2]
Masowych imprez nie lubię do teraz
Ale poznaje bliżej ludzi i nie uciekam
Od nich, raczej do nich prośby siekam
Wiem, że to żaden wstyd prosić przyjaciela
W niedzielach w kościele niewiele widziałem dla siebie
A teraz inaczej obieram te znaki na niebie
I nie wierzyłem w siebie wcale, a wcale
I wcale a wcale nie chciałem iść dalej z rapowaniem
A teraz to szansa dla mnie
Jedyna rzecz którą widzę dokładnie
Hejty? śmieszą paradoksalnie
Jednostajne echo nie moich zmartwień [wcześniej]
Za bardzo dbałem o ich zdanie, To zbyt pojebane by żyć tym
Zdecydowanie
Zmieniałem się bo chciałem być lepszy [po prostu]
Nie dla mnie stanie po środku
[Hook]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Zmieniłem Się” pokazuje nam drogę, jaką Aleksander przeszedł w swoim życiu przez ostatnie parę lat. Ze zdegenerowanego osiedlowego dzieciaka zmienił się w kogoś zupełnie innego, wydoroślał, zrywając z destrukcyjnymi wcześniej zachowaniami. Bójki, narkotyki i samotność – to było kiedyś życie autora, gdy jeszcze nie był w stanie dostrzec możliwości, jakie przed nim stały.
W końcu jednak stwierdził, że stać go na więcej i może jeszcze osiągnąć coś w swoim życiu. Zaczął więc nad sobą pracować, dzień po dniu cierpliwie dostrzegając swoje wady i eliminując je, jedna po drugiej. Oczywiście nie stał się chodzącym ideałem, udało mu się jednak w przejść metamorfozę, która nawet i jego samego zaskoczyła swoim rozmiarem. Skończył z agresją, używkami, przestał też unikać innych ludzi i zaczął być wdzięczny, przyjmując ich pomoc i życzliwość z pokorą.
To wszystko tylko i wyłącznie dlatego, że zaufał swojej sile i wykazał się niezmierną determinacją. Chciał udowodnić samemu sobie, że da się osiągać swoje cele, gdy włoży się w to dostatecznie dużo wysiłku. Nikt nie jest skazany na życie w nieszczęściu. Tylko od nas zależy ile wyciśniemy z możliwości, jakie są nam dane. Trzeba tu jednak wiele samozaparcia i ciężkiej pracy, ale jak widać po Aleksandrze, efekty są warte starań.











Komentarze (0)