
Tekst piosenki
Ze wiat³a poczête
Moje miasto
Z deszczu wy¿ête
Moje miasto
Ze wiat³a poczête
Moje miasto
Z deszczu wy¿ête
Moje miasto
Z puzzli domów
Samochodów i wind
Mieszkañców
Mêtów przekrêtów
Psów sklepów
Dyskotek i kin
Szpitali cmentarzy
I gliniarzy
Bazarów browarów
I kiosków
Hipermarketów
Gad¿etów
Pseudofacetów
I superkobitek
Moje miasto
Przestrzeni rozbitek
Ze wiat³a poczête
Moje miasto
Z deszczu wy¿ête
Moje miasto
Ze wiat³a poczête
Moje miasto
Z deszczu wy¿ête
Moje miasto
Moje miasto
Na rogatkach niejasne
W centrum wyjanione marmurowe
Bankomatowe
Moje miasto
Z wyobrani wykute
Mostami zasnute
Moje miasto
We mgle gin¹ce
W s³oñcu siê rozci¹gaj¹ce
Moje miasto
Martwe w nocy
O wicie
Tramwajami rozwo¿¹ce znowu ¿ycie
Ze wiat³a poczête
Moje miasto
Z deszczu wy¿ête
Moje miasto
Ze wiat³a poczête
Moje miasto
Z deszczu wy¿ête
Moje miasto
Miasto moje
W tobie moje niepokoje
Ze wiat³a poczête
W tobie moje niepokoje
Z deszczu wy¿ête
W tobie moje niepokoje
Wiecznie niewyspane
W tobie moje niepokoje
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W Moim mieście, Maria Peszek, jak przyznała w jednym z wywiadów, nie opisuje konkretnej miejscowości. Artystka utworem tym chciała przedstawić słuchaczowi swój świat. Zależało jej na zobrazowaniu „tego wszystkiego, co ma w głowie – swojej wrażliwości i poczucia humoru”.
Przed próbą analizy kawałka, warto zauważyć, że piosenkarka związana była z wieloma ośrodkami miejskimi w Polsce. Urodziła się we Wrocławiu, ale mieszkała również w Łodzi, Poznaniu i Warszawie. Wydaje się więc, że Moje miasto stało się wypadkową wszystkich wymienionych aglomeracji oraz wewnętrznego świata samej artystki.
Wokalistka w piosence opisuje prostotę rzeczywistości. Tytułowe miasto jest zwyczajnym miejscem, jakich wiele tak w ojczyźnie Marii, jaki i na całym świecie. Pełno w nim „domów, samochodów” i szpitali. Krajobraz zdobią cmentarze, targowiska i markety. Centralna część metropolii, jak to zwykle bywa, błyszczy bielą i światłem, wyróżniając się tym samym na tle szarych osiedli, których mnóstwo wokół.
Ludzie zamieszkujący miasto także nie są wyjątkowi. Peszek opisuje ich jako przeciętnych – mieszkańców tak blokowisk, jak i pięknych domów, wspaniałych kobiet oraz chcących emanować testosteronem mężczyzn. Wspominani obywatele wiodą niezaskakujący tryb życia. Weekendami bawią się w dyskotekach, a w trakcie tygodnia pracują, jeżdżą komunikacją miejską i prowadzą interesy – po prostu żyją. Maria Peszek w takim zwyczajnym świecie czuje się najswobodniej i najspokojniej.











Komentarze (0)