
Tekst piosenki
(to znowu ja…)
(to znowu ja…)
To znowu ja twój brudny żołnierz
Wycieram twarz o włosy twoje
Dotykaj mnie najdelikatniej
Me brudne słowa w twoich dłoniach
Dotknij mnie…
Przyniosę krew na swoich ustach
Dotknij mnie…
Twe palce będą moją chustką
Dotknij mnie…
To wszystko co zostało za mną
Dotknij mnie…
Twe ręce mnie wyspowiadają…
Napiszę tylko że jest dobrze
Bo wtedy wiem że list mój dotrze
I podpisuję się na dole
To znowu ja twój brudny żołnierz
Tak!
Kochaj mnie…
O niczym innym nie chcę myśleć
Kochaj mnie…
Bo muszę kochać by zmartwychwstać
Kochaj mnie…
I wszystkie winy które wyznam
Kochaj mnie…
Bo cały, cały…
Cały jestem w bliznach
Kochaj mnie…
I rany które zadawałem
Kochaj mnie…
Bo zabijałem zabijałem
Kochaj mnie…
Bo byłem tam gdzie inni byli
Kochaj mnie…
I nie uciekłem
Bo stchórzyłem…
Napiszę tylko że jest dobrze
Bo wtedy wiem że list mój dotrze
I podpisuję się na dole
To znowu ja twój brudny żołnierz
Tak to jaaaaaaaaaaa
To znowu jaaaaaaaaaaaaa
To znowu jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa…..
Otwieram serca tym bagnetem
Poddaj się…
Wyrywam gdy pulsują jeszcze
Poddaj się…
Tak wołam po przez linie świata
Poddaj się…
Już nie chcę, nie chcę
Nie chcę nie chcę wracać
Poddaj się…
I nie wiem chyba już co piszę
Poddaj się…
Bo czuję dym spalonych listów
Kochaj mnie…
To ja daleki brudny żołnierz
Kochaj mnie…
Co kładzie kosmyk włosów twoich…
Tak…
To znowu ja twój brudny żołnierz…
To znowu ja twój brudny żołnierz…
Tak!
To znowu ja twój brudny żołnierz – tak!
Co kładzie kosmyk włosów twoich – tak!
To ja daleki brudny żołnierz – tak!
Co kładzie kosmyk włosów twoich – tak!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Spoza linii świata” jest utworem ukazującym słuchaczowi realia życia lirycznego żołnierza, któremu to dane jest żyć w świecie przepełniony krwią, cierpieniem oraz zbrodnią.
Jak dobrze wiemy, ludzie wracający z wojny przez długi czas nie są w stanie wrócić do cywilnego życia, mając przed oczyma wszystkie te zbrodnie, które uczynili – społeczeństwo rozgrzeszyło ich, jako bohaterów i wygranych – oni sami dla siebie są potworami. Kobiety, z którymi przyszło im żyć, są zatem dla nich zbawieniem, pozwalając uzewnętrznić to, co siedzi na dnie ich czarnych serc i oczyścić się, choć na chwilę.
Z drugiej strony, mamy tu bardzo silne nawiązanie do czasów, w których tworzył Ciechowski. Słowami: „Napiszę, tylko że jest dobrze; Bo wtedy wiem, że list mój dotrze” przedstawia nam paskudną cenzurę PRL, która podsłuchiwała obywateli na każdym kroku – gdy coś nie było wygodne, było po prostu niszczone.
Stąd też brudny żołnierz może nie do końca być wojownikiem z karabinem w ręku, a też muzykiem, czyli osobą żyjącą na bakier z systemem, który to próbuje ze wszystkich sił uziemić go, nie pozwalając rozwijać się w kierunku niebezpiecznym dla ustroju i panującej partii.











Komentarze (0)