
Tekst piosenki
Czekam prawdy nie chcąc znać
Nazbyt dziwny jest jej smak, cały czas
Czego pragniesz, czego chcesz?
Już wiem… uciec przede mną
W myślach chorych tonę wciąż
Podświadomie słyszę też Twój głos
Ale Ty nie mówisz nic
Jak głaz milczysz przede mną
Ref.
Stąpać ponad ziemią choć raz byś chciał
Stąpać po krawędzi, gdzie lęk i strach
Wierzyć, że dopiero Twa śmierć to start
Czuję w sobie gniew
W końcu nadszedł dzień
Czuję w sobie lęk
Bezpowrotnie tracę Cię
Tonę, tonę, tonę, tonę w morzu łez
(Nie będziesz już ze mną)
Odejdź, gdy zechcesz znów
(Nie będziesz już ze mną)
Zabierz ze sobą ból
Składam skrawki swoich lat
Niecierpliwie czekam zmian obok nas
Oddam dziś co tylko chcesz, co chcesz
Bądź tylko ze mną…
Stąpać ponad ziemią choć raz byś chciał
Stąpać po krawędzi, gdzie lęk i strach
Wierzyć, że dopiero Twa śmierć to start
Ref.
Czuję w sobie gniew
W końcu nadszedł dzień
Czuję w sobie lęk
Bezpowrotnie tracę Cię
Tonę, tonę, tonę, tonę w morzu łez
(Nie będziesz już ze mną)
Odejdź, gdy zechcesz znów
(Nie będziesz już ze mną)
Zabierz ze sobą ból
Czuję gniew
(Nie będziesz już ze mną)
W końcu nadszedł dzień
(Nie będziesz już ze mną)
Czuję w sobie lęk
Bezpowrotnie tracę Cię
Tonę, tonę, tonę, tonę w morzu łez
(Nie będziesz już ze mną)
Odejdź, gdy zechcesz znów
(Nie będziesz już ze mną)
Zabierz ze sobą ból
Ale Ty nie słyszysz nic…
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór ukazuje historię ukochanego wokalistki, który jest zmęczony obecnym związek i stara się uwolnić z rąk miłości. Kowalska jest zaniepokojona stanem mężczyzny, ponieważ bardzo go kocha i nie chce pozwolić mu odejść. Jest gotowa zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Wciąż czeka, lecz nie chce znać prawdy, która okaże się strzałem prosto w zakochane serce. Jedynym pragnieniem mężczyzny jest ucieczka, przed która nikt nie może go powstrzymać. Rozstanie wisi w powietrzu i nic tego nie zmieni. Uczucie powoli wygasa.
Kowalska nie słyszy żadnych słów z ust ukochanego. Wciąż milczy jak głaz, co wyrządza największy ból. Jest pewna, że życie z nią u boku jest udręką. Dopiero śmierć będzie dla niego początkiem nowego i lepszego życia. Kowalska czuje s w sobie lęk i gniew, ponieważ nadszedł dzień rozstania, w którym bezpowrotnie straci swoją miłość. Jedyne czego w tym momencie pragnie to to, aby ukochany zabrał ze sobą ból i morze łez, w którym obecnie wokalistka tonie. Stara się zatrzymać jeszcze przy sobie ukochanego, jednak bez żadnych skutków. Dobre wspomnienia nie są odpowiednim argumentem, który wpłynie na korzystne rozwiązanie sytuacji. Mężczyzna nie chce już nic słyszeć. Odchodzi…











Komentarze (0)