
Tekst piosenki
Na całych jeziorach ty,
o wszystkich dnia porach ty.
W marchewce i w naci ty,
od Mazur do Francji ty.
Na co dzień,
od święta ty
I w leśnych zwierzętach ty.
I w ziołach, i w grzybach
nadzieja, że to chyba ty.
We wróżbach i w kartach ty.
Na serio i w żartach ty.
W sezonie i potem,
przed ptaków odlotem,
na wielka tęsknotę ty,
zawsze ty.
A w kącie kto stoi ? Ja.
Kto się niepokoi ? Ja.
W kuchennym lufciku ja.
W paskudnym wierszyku ja.
A rozum kto traci ? Ja.
Kto łzą się bławaci ? Ja.
I kto czeka z pieczenią mazurską jesienią ? Ja.
Zielono od marzeń mych.
Na kładce i w barze, my.
Do pary, nie w parze,
bezsenni żeglarze.
Na całych jeziorach my,
jednak my.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka pochodzi z płyty „Osiecka”, na której Nosowska śpiewa teksty tej wielkiej polskiej poetki. „Na całych jeziorach ty” stanowi miłosne wyznanie, w którym kobieta opowiada, w metaforyczny sposób, o swojej miłości do ukochanego, który jest po prostu wszędzie, którego widzi w każdej roślinie, w każdym drobiazgu, na całych jeziorach.
Całość zbudowana jest na zasadzie kontrastu pomiędzy tym, kim jest ukochany dla wokalistki, a tym, kim jest ona sama dla siebie. Pierwsza zwrotka jest w całości poświęcona mężczyźnie, druga zaś – zakochanej w nim dziewczynie. Po każdym wersie następuje określenie osoby, która jest właśnie tym, o czym mowa w danym fragmencie. I tak ukochany jest tutaj dla Nosowskiej w całym, pięknym świecie. Odnajduje go w leśnych zwierzętach, we wróżbach, w sezonie i poza nim.
Ona z kolei jest tylko malutką, zaniepokojoną istotą, która pragnie uczucia od mężczyzny, którego kocha. Chce dla niego jak najlepiej, dogadza mu na każdym kroku, szykuje pieczenie. Z miłości do mężczyzny straciła rozum – tak właśnie działa wielkie uczucie. Ale na szczęście i on ją pokochał. Bo na końcu żeglują razem po mazurskich jeziorach.


















Komentarze (0)