
Tekst piosenki
Urojenia
Spychają w przepaść nas.
pełzam po dnie odbijam się od ścian.
Brnij kochanie niełatwy nadszedł czas.
Pełzaj po mnie nim Cię okiełzna strach.
W końcu daj z siebie coś
Tego mi nigdy dość.
ref:
Wnikaj aż w krwioobieg
W ciała katatonie
Brzmi banalnie
Wyssany z palca strach
Lęk w Twej głowie
Co z Ciebie wysse ja
Bo dam o z siebie coś
Da mało kto
ref:
Wnikaj aż w krwioobieg
W ciała katatonie
Wnikaj aż stracisz oddech
W ultra anhedonie
W końcu daj z siebie coś
Tego mi nigdy dość.
W końcu daj z siebie coś
Tego mi nigdy dość.
ref:
Wnikaj aż w krwioobieg
W ciała katatonie
Wnikaj aż stracisz oddech
W ultra anhedonie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Urojenia – zaburzenia treści myślenia wypełniają życie kochanków opisanych w utworze „Anhedonia”. Z każda kolejną chwilą błędne przekonania spychają relację w przepaść, z której trudno jest się wydostać. Wokalistka stara się wspiąć po stromych ścianach i odepchnąć od dna, co nie jest łatwe. Wszelkie próby wydaja się iść na marne. W życiu naszych bohaterów nadszedł niełatwy czas.
Kasia zachęca ukochanego, aby dał z siebie pewną dawkę energii i zaangażował się w związek jeszcze bardziej. Do budowania trwałych fundamentów nie wystarczy tylko jedna osoba. Mężczyzna wnika w krwiobieg i zatrzymuje sprawność ruchowa wokalistki. Stopniowo ogranicza każdy jej kolejny ruch, który uniemożliwia jej prawidłowe funkcjonowanie. Partner nie chce, aby relacja ta podążała do przodu. Jego życie jest przepełnione strachem i obawami, które za wszelką cenę chce wyeliminować piosenkarka.











Komentarze (0)