
Tekst piosenki
Children born to get high
Turn your heads to the sky
We’re burnin’ in the heat below
With a thorn in the side
And the ocean too wide
And the avenues so long
Oh it’ll be sufferin’ here
In the blood, in the fear
If you Judas me, man
I will kill you if I can
A solitary night bird is singin’
Over thunder-crack you’re hearin’
I’m lookin’ for the rain to fall
There’s a wraith-like shadow appearin’
And though my eyes are veiled
I’m lookin’ for the rain to fall
Oh it’ll be sufferin’ here
In the blood, in the fear
If you Judas me, man
I will kill you if I can
Children born to get high
Turn your heads to the sky
We’re burnin’ in the heat below
With a thorn in the side
And the ocean too wide
And the avenues so long
There’s a wraith-like shadow appearin’
And though my eyes are veiled
I’m lookin’ for the rain to fall
I’m lookin’ for the rain to fall
I’m lookin’ for the rain to fall
Army’s down to defeat
All the dogs in the street are seeking shelter before a storm
I’m lookin’ for the rain to fall
I’m lookin’ for the rain to fall
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Egzystencjalna opowieść, w której tekście narrator dzieli się ze słuchaczami emocjami, które nim rządzą, które się w nim kotłują. Mówi o lęku, wściekłości, nadziei. O wszystkim tym, co tworzy go jako człowieka, co niejako definiuje aktualnie jego codzienność. Nadzieja wyraża na to, że jeszcze będzie lepiej, że coś się zmieni, wyraża się właśnie w tytułowym fragmencie utworu – poszukiwanie deszczu jest tutaj metaforą oczekiwania na zmianę, na oczyszczenie.
Narrator zwraca się do wszystkich tych, którzy czują podobnie do niego. Dzieci narodzone by odlecieć, by być na haju, mówi wokalista. To do nich kieruje swoje słowa bo wie, że są na świecie ludzie podobni jemu – zbuntowani, niepewni, tacy, którzy nie potrafią znaleźć dla siebie miejsca.
Życie tych ludzi składa się z ciągłego cierpienia i bólu. Narrator raz po raz podkreśla jak silne są to odczucia. Porównuje je do płomieni trawiących nasze ciało, do włóczni wbitej w bok na wzór tej, którą wbito w bok Jezusa. Na tym nie kończy z biblijnymi odniesieniami. Zwraca się do kogoś, w kim widzi zdrajcę, Judasza. Kogoś, kto skrzywdził go tak głęboko, że – w jego opinii – mógłby zginąć.
Wie, że jest inny, że nie pasuje do większości ludzi, do społecznych ról i oczekiwań. Wtedy, kiedy wszyscy ukrywają się przed ulewą, on wychodzi na ulice, wyczekuje. Bo wie, że deszcz go oczyści, obmyje z bólu. Przynajmniej taką ma nadzieję.
W tekście utworu dzieli się więc z nami wszystkim tym, co go dręczy, boli. Nie umie poradzić sobie z trapiącymi go emocjami. Wyrzuca wszystko z siebie traktując muzykę jak katharsis – jak ten zbawczy deszcz, na który czeka.











Komentarze (0)