
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Ej dobra, kiedy Janeczku projekt? Już nie pytaj
To jest moja pierwsza płyta, kurwa na Nocnego bitach
Cieszę się jak dziecko, nic mi idzie ciężko
Mam pewność, że przez nią, będą mówić często
Już nie Jan sranie, już nie coś tam
Teraz zauważą we mnie gościa
Kurwa Janek musiał sprostać
Wróć, nie musiał nic i to chyba klucz
Pamiętam gdzie byłem chwilę temu i nie wracam już
Teraz sztywniutko, bronię się przed przehypeowaniem
To gówno jest kurwa po to, żebyś wiedział, że
Warto dalej stawiać na mnie, tak jak paru gości kiedyś
Zresztą chuj tam, refrenu możesz nie przeżyć
[Refren]
Idzie tera Nocna Zmjana, jesteś z dnia to wypierdalaj
Podnieś łapy w górę, jeśli nie chcesz wcale rana
Pokaż fuck’a, jeśli nie chcesz stawiać na nas
Janek, Nocny, ema, Nocna Zmjana
Idzie tera Nocna Zmjana, jesteś z dnia to wypierdalaj
Podnieś łapy w górę, jeśli nie chcesz wcale rana
Pokaż fuck’a, jeśli nie chcesz stawiać na nas
Janek, Nocny, ema, Nocna Zmjana
[Zwrotka 2]
Popłaczcie się jeden z drugim, że mnie nie wydaje Queba
Kuba też się zgodzi z wami – ewidentnie zjebał
Gram jak Ekstraklasa, bo gram z Ekstraklasą w Ekstraklasie
Chuj mnie pierwsza liga beniaminki, da się? Da się
Cała moja ekipa nie żyje z tego od zaraz
Perły nie zmienię na VIP’a, bo zerwałbym od nich strzała
Nie zazdroszczę, pierdolę, niech każdy gra swoje role
Rzygać mi się chcę, jak wtedy kiedy jebie ziołem
Gdy widzę jak się srasz, choć nie znaczysz nic
Masz życie jak nikt, jak ci lepiej to se pisz
Byle nie rap ej, zostaw to nam ej
[?] to najlepszy stuff, ej
[Refren]
Idzie tera Nocna Zmjana, jesteś z dnia to wypierdalaj
Podnieś łapy w górę, jeśli nie chcesz wcale rana
Pokaż fuck’a, jeśli nie chcesz stawiać na nas
Janek, Nocny, ema, Nocna Zmjana
Idzie tera Nocna Zmjana, jesteś z dnia to wypierdalaj
Podnieś łapy w górę, jeśli nie chcesz wcale rana
Pokaż fuck’a, jeśli nie chcesz stawiać na nas
Janek, Nocny, ema, Nocna Zmjana
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„NOCNA ZmjANA”, mimo że jest teoretycznie ostatnim kawałkiem na płycie, stanowi niezłą wizytówkę Janka, w której to pokazuje, że jest kimś z kim nie warto zadzierać. Ten utwór pokazuje nam pewność siebie i determinację autora, który chce dać nam do zrozumienia, że dopiero się rozkręca i ma w planach podbicie polskiej sceny. Robi wielkie wejście, wydaje debiutancki krążek który doskonale pokazuje, że autor nie jest tylko kolejną kalką, szczeniakiem nie potrafiącym robić muzyki, a kimś kto ma zadatki na to, by zdobyć naprawdę twardą pozycję w środowisku.
Janek jest świadom tego, że zapewne wielu będzie mu życzyło porażki i nie raz spotka na swojej drodze ludzi, którzy spróbują działać na jego niekorzyść. Już teraz ma dla nich wszystkich przygotowany wielki środkowy palec, którym z radością pomacha gdy przyjdzie co do czego. Nie ma czasu przejmować się krytyką, wdawać się w bezsensowne konflikty. Wie czego chce i zamierza po to iść, robić rap z którego będzie dumny, nie przejmując się nikim i niczym.













Komentarze (0)