
Tekst piosenki
[Verse 1]
I remember cold dark nights
Staring at a moonlit sky
Walking circles in the same place
Trying to ease my cold dark mind
Questions happen endless here
Not an answer for miles
Out on the horizon line
An explosion of light
[Chorus]
I’ve been terrified for all of my life
Been losing the fight
I’m terrified
I was falling apart ’till you made it right
I wasted my days in the lowlife
'Till you turned all my dark into daylight
Oh I was terrified
After all of this time
You lifted me up from the lowlife
[Verse 2]
I can see you standing there
What if I could just reach out
You know that I’ve been so afraid
Afraid that I would pull you down
I ruin everything that’s perfect
I’m hiding the best of me
You’re all I need
To me you are perfect
You bring out the best in me
[Chorus]
I’ve been terrified for all of my life
Been losing the fight
I’m terrified
I was falling apart ’till you made it right
I wasted my days in the lowlife
'Till you turned all my dark into daylight
Oh I was terrified
After all of this time
You lifted me up from the lowlife
[Bridge]
Lost without you
Lost without you
Lost without you
Lost without you
Lost without you
[Guitar Solo]
[Chorus]
I was terrified for all of my life
Been losing the fight
I’m terrified
I was falling apart ’till you made it right
I wasted my days in the lowlife
'Till you turned all my dark into daylight
Oh I was terrified
After all of this time
You lifted me up from the lowlife
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tak jak „House Of Gold”, tak i „Terrified” wydaje się opowiadać o potędze miłości, która jest w stanie pomóc się odnaleźć nawet tym najbardziej zagubionym z nas. Wokaliści rysują przed nami obraz człowieka, który do tej pory nie potrafił znaleźć własnego miejsca na tym świecie.
Wciąż towarzyszył mu obezwładniający lęk, uniemożliwiając sięgnięcie po szczęście, powodując, że pogrążony był w apatii, niezdolny do działania. Wszystko to zmieniło się jednak, gdy udało mu się natrafić na człowieka, który całkowicie zmienił jego świat. Teraz, z ukochaną osobą u swojego boku bohater poczuł, że odrodził się, znalazł w końcu swoją ostoję, bezpieczeństwo którego tak rozpaczliwie pragnął. Nie znajduje się już na samym dnie, po raz pierwszy w swoim życiu podnosi wysoko głowę i idzie przed siebie, nie bojąc się już tego, co przyniesie los.
Czasami to właśnie obecność drugiego człowieka, kogoś kogo kochamy i kto może pomóc nam w trudnych chwilach jest wszystkim, czego potrzeba nam by zacząć cieszyć się życiem. Samotna walka z własnymi demonami to ciężki kawałek chleba, więc gdy możemy dzielić ją z kimś bliskim cały ciężar, jaki nosimy na barkach staje się o wiele bardziej znośny.











Komentarze (0)