
Tekst piosenki
O Boże, o Boże, o Boże, o Boże
O Boże, o Boże, o Boże, o Boże
A ona mi mówi, że kocha węgorze
O Boże, o Boże, o Boże, o Boże
I zwijamy na chwilę, jesteśmy potem
I zwijam na chwilę, a jesteśmy potem
O Boże, o Boże, o Boże, o Boże
O Boże, o Boże, o Boże, o Boże
Raz, dwa, trzy
Jestem high a potem low
Gdzie mój team
Gdzie mój kwit
Pierwszy shot, drugi shot
Czarne oczy, biały nos
Ona pyta, gdzie jest proch
Zaraz jej zabraknie rąk
Puste lalki na parkiecie
Potem pusty parkiet
Obok mnie stoi mój ziomal
Robi moją fankę
Jakiś gościu, zbita piona
Pyta czy ja fałkie
To się wymawia fałki
Jebany bałwanie
Ja nie walę, ale jak chcesz paczkę, to ogarnę
To ogarnę, to ogarnę
Ja nie walę, ale jestem mordo za legalem
Za legalem, za legalem
Chodź na parkiet
Chodź, zatańczę
Nic nie ogarniesz
Kiedy cię wezmę na parkiet
Mój ziomal siądzie za handel
Mała, ty usiądziesz na mnie
Chodź na parkiet
Chodź, zatańczę
Chodź, zatańczę
Jebać psy
Jebać psy
Jebać psy
Mój ziomal siądzie za handel
Mała, chodź na parkiet
Jebać psy
Jebać psy
Jebać psy
Jebać psy











Komentarze (0)