
Tekst piosenki
[Intro]
(Ej)
Ja jestem artystą, a nie pociechą dla plebsu
Nie przetrwałbyś doby, gdybyś był na moim miejscu
Przybiegam jak zgubiony w mieście tandetnego seksu
Pie*dolę to głupie, słodkie życie w kwaśnym deszczu
Może się zrozumiemy bez słów? Może
A może znów polecą wyzwiska i ku*wy na dworze
Ciemne chmury
A może wybierzemy odwrotnie? Ja morze, Ty góry
Może się poznamy dzisiaj na serio i wyrzucimy całą naszą przeszłość daleko w ciemność?
A może przeżyję ledwo, bo nie wytrzymam Twoich słów, które zrzucają mnie w piekło?
Wszystko jedno
Bo nie odkleję już od siebie tych momentów na wieczność, nie (hej, ej!)
[Zwrotka]
Bardzo tęsknię (tęsknię), a kiedy nas poznali i nie chcieli już znać
Ja wracam w to miejsce, pamiętam dym z komina i lodowaty wiatr
I chcę zapomnieć to tak jak Ty, i chcę zapomnieć to tak jak Ty
A będę do końca (do końca), a będę do końca pamiętać i
Za dużo słów, które tu nigdy nie padły i dziś nie zmienią nikogo, i znowu topnieje wiara
Znów za daleko od prawdy, ale nie mają szansy się o nią więcej postarać
Zanim ruszyłem po gwiazdy z siedzenia czerwonej Mazdy, topiłem złudzenia w barach
To jeszcze nie koniec…
Za dużo dni, które są puste jak oni, kiedy nad ranem w tym klubie ją znowu spotkasz przy kranach
Za ciężkie słowa, które zostały w ustach, znowu zostałaś sama, kiedy wszyscy byli na balach
Za dużo myśli, których nie możesz stłumić, kiedy ich mijasz samotnie, a wszyscy biegają w parach
Za dużo w głowie kogoś kto nie ma siły, żeby się podnieść z podłogi, trochę o siebie postarać
[Refren]
A kiedy widzę światło, a każdy wokół drwi
Nigdy dla mnie nie zgasło, nawet w najgorsze dni
A kiedy Ci nie klaszczą, to wszyscy tacy źli
Taki jesteś, zobaczymy się w piekle, chore sny
A kiedy widzę światło (hej, hej!), a każdy wokół drwi (hej, hej!)
Nigdy dla mnie nie zgasło (hej, hej!), nawet w najgorsze dni
To ja, to ja, jak Ty, jak Ty
I ciągle chcę jeszcze, to moje powietrze, moje dni
[Przejście]
Hej, hej!
Hej, hej!
[Refren]
A kiedy widzę światło, a każdy wokół drwi
Nigdy dla mnie nie zgasło, nawet w najgorsze dni
To ja, to ja, jak Ty, jak Ty
I ciągle chcę jeszcze, to moje powietrze, chore sny
To ja, to ja, jak Ty, jak Ty
I ciągle chcę jeszcze, to moje powietrze, moje dni
[Refren]
A kiedy widzę światło (hej, hej!), a każdy wokół drwi (hej, hej!)
Nigdy dla mnie nie zgasło (hej, hej!), nawet w najgorsze dni
A kiedy Ci nie klaszczą, to wszyscy tacy źli
Taki jesteś, zobaczymy się w piekle, chore sny
A kiedy widzę światło (hej, hej!), a każdy wokół drwi (hej, hej!)
Nigdy dla mnie nie zgasło (hej, hej!), nawet w najgorsze dni
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Udostępniony 27 sierpnia 2023 roku utwór „Kwiaty Zła” to najnowszy singiel polskiego rapera Jakuba Jankowskiego, znanego pod pseudonimem Kartky, który stanowi pierwszą oficjalną zapowiedź kolejnego pełnowymiarowego albumu studyjnego Artysty. Wydawnictwo noszące tytuł „Depresja” ukaże się 20 grudnia 2023 roku za pośrednictwem należącej do Kartkiego wytwórni OU7SIDE.
W oficjalnej informacji dotyczącej singla i zapowiadanego projektu można przeczytać: „Obłęd zawsze wraca jesienią. Gdy nie umiesz zdrapać maski z przyklejonym uśmiechem i staje się Twoją twarzą. Zostaje próbować nie zwariować. Zostaje czuć więcej w świecie bezdusznych maszyn. Pierwszy singiel z nadchodzącego albumu. Kartky. Depresja”.
Za produkcję singla odpowiedzialny jest Nerwus, tekst utworu napisał sam Kartky. Jak sugeruje sam tytuł singla, piosenka inspirowana jest tomem poetyckim „Kwiaty zła” autorstwa Charles’a Baudelaire’a, wydanym w 1857 roku w Paryżu pod oryginalnym tytułem „Les Fleurs du mal”.
W „Kwiatach zła” Baudelaire zdaje się sugerować, że w złu jest piękno, co więcej, można rozumieć, że zło w pewnym stopniu wywodzi się z piękna. Innym rozumieniem „Kwiatów zła” jest podejście, że poezja potrafi zło i brzydotę, a nawet ból i cierpienie (fr. mal) zamienić w coś pięknego a nawet wielbionego.











Komentarze (0)