
Tekst piosenki
Dla mnie to naturalne, że jak czegoś chce to to zgarnę
Stoję przy swoim, piszę, idę w zaparte
Mogę pracować w weekend, nie muszę w czwartek
Tak sobie wymyśliłem życie – Eviva l’arte
Nigdy nie bałem się żadnej pracy, bo siedząc pusty nic nie zapłacisz
Ale jak już mi przybyło wagi, w sensie tej od to
Złapałem lot żeby robić coś co się kocha i mieć z tego sos
I naturalnie przeżywam każdy moment
Zostawię go dla siebie, nie jak ty, w telefonie
Nie jak ty, bo ja to nie instaboy, raczej kładę chuj – wyciszone
Nie pali mi się mózg po milionie
Bo za dzieciaka już poznałem chłód na betonie
Tam gdzie piwnicy szczur, miałem swoje
Marzenia w komputerze dzięki którym tu stoję.
Słońce na okolicę gdy szary świat jest
Z prądem nie płynę, idę gdzie moje racje
Dobrze mi kiedy widzę, wtedy przez palce
Nie spieprza mi chłopie życie, to naturalne.
To słońce na okolicę gdy szary świat jest
Z prądem nie płynę, idę gdzie moje racje
Dobrze mi kiedy widzę, wtedy przez palce
Nie spieprza mi chłopie życie, to naturalne.
Ty
Miewam słabe dni, ale lubię wstać rano
Dać bluzę na ramię, mieć luz, to nie Guantanamo
Gdzie walą w kółko etanol
Pół szklanki mi nalano zanim w ogóle się zapytano, serwus!
Wawa wita, trochę mamy beczkę, to dużo pokus, uspokój serce
Na przyszłość fokus, to ??? bez cech
Kładę to bez cięć, ty, w moje buty weź wejdź
Naturalnie się w końcu przejdziesz
To MR kłute igłą, pod skórą to nie widmo
I cyk zdrówko, by pykło, o!
Obyś sztuki mordzia trochę liznął
My nagrywamy, żeby film ulubiony to nie był urwany
I swoje plany weź na bary, do przodu krok
I poczekaj rok to zobaczysz zmiany stary
Do pracy dołóż wiary, to przyjdzie pora jeszcze na fanfary
Po czasie naturalnie cel jest rozjebany.
Słońce na okolicę gdy szary świat jest
Z prądem nie płynę, idę gdzie moje racje
Dobrze mi kiedy widzę, wtedy przez palce
Nie spieprza mi chłopie życie, to naturalne.
To słońce na okolicę gdy szary świat jest
Z prądem nie płynę, idę gdzie moje racje
Dobrze mi kiedy widzę, wtedy przez palce
Nie spieprza mi chłopie życie, to naturalne.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki opowiada o postawie życiowej, determinacji oraz cieszeniu się z każdego momentu. Artysta podkreśla swoje podejście do pracy i realizacji marzeń, opowiadając o własnym doświadczeniu. Nie boi się trudów i wysiłku, zdając sobie sprawę, że siedząc bezczynnie, nie osiągnie niczego. Wiersz zawiera odniesienia do wyborów życiowych, pracy w weekend, oraz radości z robienia tego, co się kocha.
W kontekście przeszłości artysta wspomina o dzieciństwie, gdzie poznał trudności życia na betonie, zwracając uwagę na kontrast między swoim obecnym życiem a czasami, gdy marzenia tkwiły jedynie w komputerze. Tekst jest wyrazem wdzięczności za osiągnięte sukcesy i pokazuje, że życie może być fascynującą podróżą, jeśli podejmuje się wysiłek i podejmuje wyzwania.
W refrenie artysta podkreśla, że nawet w szarym świecie potrafi odnaleźć swoje własne słońce, nie podążając za prądem społecznym. Wartościuje momenty, w których widzi sens życia, nie ulegając presji społecznej czy zewnętrznym oczekiwaniom. Nie boi się wyzwań i trzyma się swoich przekonań, uważając, że życie, nawet z trudnościami, jest naturalne i warto je przeżywać z pełnym zaangażowaniem.











Komentarze (0)