
Tekst piosenki
[Chorus]
Time is moving faster when I’m counting down the
Days are getting longer when the life I live is
Free from all the water I was taking on from
Chasing low vibrations and fucking up everything
[Verse 1]
Well, I’m trying my best just to breathe in all the changes
Leaving the future for another day
There’s a voice that I know even when I can’t hear it
I can feel it, feel it say
„It will all be okay in”
[Chorus]
Time is moving faster when I’m counting down the
Days are getting longer when the life I live is
Free from all the water I was taking on from
Chasing low vibrations and fucking up everything
[Verse 2]
But all those nights that my lights went out again
Pouring my heart into a stranger’s bed
Too afraid to just look at myself and surrender
Saying, „You’re overreacting”
But I was wrong
[Chorus]
It just takes time
'Cause I wanna be free
From all the water I was taking on from
Chasing low vibrations and fucking up everything
[Outro]
In this world I love
We’re reborn in the future
It just takes time
As below, so it’s above
In this world that I love
It just takes time
In this world I love
There’s nobody to tell you
It just takes time
In this world I love
In this world that I love
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Chasing Low Vibrations” to jeden z singli amerykańskiego zespołu indie Foster the People, który stanowi zapowiedź czwartego pełnowymiarowego albumu studyjnego Zespołu. Wydawnictwo noszące tytuł „Paradise State of Mind” ukaże się 16 sierpnia 2024 roku. Krążek zostanie wydany za pośrednictwem wytwórni Atlantic Records. Projekt jest następcą albumu „Sacred Hearts Club” z 2017 roku.
Mark Foster powiedział o singlu: „’Chasing Low Vibrations’ zaczęło się od Chrome Sparks (Jeremy Malvin), artysty, którego jestem fanem od lat. Współpracowaliśmy nad tym razem, używając hojnych warstw Juno 60, Juno 106, MS20, Mini Moog, SH101, gitar, basu i zaprogramowanej perkusji zmiksowanych z Jeremym na zestawie perkusyjnym na żywo oraz stosów zharmonizowanych wokali”.
„Powiedziałbym, że chodzi o wkroczenie w nowy rozdział istnienia, z refleksją nad przeszłością. Nakładanie się pór roku w życiu. W metamorfozie jest piękno i napięcie; od kamienia do kryształu, od poczęcia do narodzin, od mgławicy do gwiazdy. Bez napięcia nic się nie zmieni. Myślę, że rozpoznawalną częścią bycia człowiekiem jest zdolność postrzegania czasu i refleksji nad przeszłością lub planowania przyszłości. To błogosławieństwo i przekleństwo świadomości”.
„Chasing Low Vibrations” bada walkę o emocjonalne i duchowe wyzwolenie w obliczu wyzwań życiowych. Tematem przewodnim jest idea oderwania się od niezdrowych wzorców i negatywnych energii, które utrudniają rozwój osobisty i szczęście. Termin „niskie wibracje” można interpretować jako negatywne myśli, lęki i toksyczne relacje, które obciążają jednostki, a piosenka oddaje podróż w kierunku odzyskania poczucia spokoju i wolności.
Utwór w prowokacyjny sposób porusza walkę z negatywizmem i zwątpieniem, podkreślając jednocześnie znaczenie autentyczności i samoakceptacji. Uznając wyzwania związane z akceptowaniem zmian i często dźwiganym ciężarem emocjonalnym, piosenka zachęca słuchaczy do skonfrontowania się ze swoimi wewnętrznymi lękami i dążenia do bardziej satysfakcjonującego życia. Teksty nie tylko odzwierciedlają osobiste zmagania, ale także mają uniwersalny oddźwięk, oferując przesłanie nadziei i obietnicę lepszych dni.
Isom miał na koniec wspaniałą koncepcję liryczną – „Kocham, że w tym świecie odrodziliśmy się w przyszłości” – co według mnie równoważy surową szczerość autorefleksyjnego charakteru tej piosenki. Reprezentuje nadzieję na lepsze życie, do której wszyscy dążymy. To jedyny powód, dla którego w ogóle chcielibyśmy przejść przez dyskomfort związany ze zmianami.
W oficjalnym oświadczeniu dotyczącym zapowiadanego projektu można przeczytać: „Płyta powstała jako studium przypadku skrzyżowania disco, funku, gospel, jazzu i wszystkich innych brzmień z końca lat 70. To był piękny moment, kiedy te różne style muzyczne wzajemnie się do siebie odwoływały – artyści tacy jak Nile Rogers i Chic, Tom Tom Club i Giorgio Moroder. Chciałem się w to zagłębić i dowiedzieć się, co oni robią”.
„Myślałem też o muzycznych i społecznych podobieństwach tej epoki do czasów, w których żyjemy obecnie, z gigantyczną recesją w latach siedemdziesiątych, zawirowaniami politycznymi po wojnie w Wietnamie i innymi poważnymi napięciami. Ale potem zobaczyłem, jak te przejawy radości dzieją się w muzyce i zacząłem myśleć o radości jako o akcie buntu”.











Komentarze (0)