Tekst piosenki
Szósta nad ranem, weszli taranem
Huk jak skurwysyn, ty, co jest grane?
Psy, psy, psy i znowu przejebane
Raz na podłogę, ręce na ścianę
? zaciska mi plecy kolanem
Psy, psy, psy i znowu co jest grane?
Szósta nad ranem, weszli taranem
Huk jak skurwysyn, ty, co jest grane?
Psy, psy, psy i znowu przejebane
Raz na podłogę, ręce na ścianę
? zaciska mi plecy kolanem
Psy, psy, psy i znowu co jest grane?
? w domu się nie trzyma
Po pierwsze przypał i grozi kryminał
Po drugie zawsze się wkurwia rodzina
I chuj, bo i tak każdy zapomina
Szlag by to trafił, za ciężka głowa
Znowu nie znajdę, jak tylko go schowam
Bezpieczniej w domu, tylko jedna doba
Nic nie mów nikomu, więc co się stresować?
Wszystko poważę i spakuję rano
Zawinę gażę i przytulę siano
Gdzieś w restauracji i bez żadnych świadków
Kończy się dilem z listy kontaktów
Bez żadnych faktur i niedomówień
Zawijam bekrol jak z talerza stówę
I wiesz, co mówię, tak między nami
Chyba że coś pokrzyżuje ci plany
Szósta nad ranem, weszli taranem
Huk jak skurwysyn, ty, co jest grane?
Psy, psy, psy i znowu przejebane
Raz na podłogę, ręce na ścianę
? zaciska mi plecy kolanem
Psy, psy, psy i znowu co jest grane?
Szósta nad ranem, weszli taranem
Huk jak skurwysyn, ty, co jest grane?
Psy, psy, psy i znowu przejebane
Raz na podłogę, ręce na ścianę
? zaciska mi plecy kolanem
Psy, psy, psy i znowu co jest grane?
Zachowaj spokój, nie mów nic lepiej
Potem protokół podpiszą za ciebie
A jak to pomyłka i czyste sumienie
To może wyskoczysz dziś za poręczeniem
Strasz ma wielkie oczy, lecz się nie przyznawaj
Bo dopiero teraz się zacznie zabawa
W domu bez klamek i gdzie w oknie krata
Szybko miesiące zmieniają się w lata
Szósta nad ranem, to pies wychodzi z panem
Już wiesz, że masz przejebane
Syreny przestają wyć
Poluzuj kaganiec i nie krzycz już „Fuck the police”
Szósta nad ranem, to pies wychodzi z panem
Już wiesz, że masz przejebane
Syreny przestają wyć
Poluzuj kaganiec i nie krzycz już „Fuck the police”
Szósta nad ranem, weszli taranem
Huk jak skurwysyn, ty, co jest grane?
Psy, psy, psy i znowu przejebane
Raz na podłogę, ręce na ścianę
? zaciska mi plecy kolanem
Psy, psy, psy i znowu co jest grane?
Szósta nad ranem, weszli taranem
Huk jak skurwysyn, ty, co jest grane?
Psy, psy, psy i znowu przejebane
Raz na podłogę, ręce na ścianę
? zaciska mi plecy kolanem
Psy, psy, psy i znowu co jest grane?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Narrator mówi o przesłuchaniu, protokole, poręczeniu, a potem o perspektywie więzienia, gdzie miesiące mogą szybko zamienić się w lata. Jest też wyraźna ironia w motywie „psów”, bo słowo odnosi się jednocześnie do policji i dosłownie do psa prowadzonego przez właściciela. Całość nie brzmi jak romantyzowanie tego stylu życia, tylko raczej jak pokazanie jego mechanizmu: pieniądze i adrenalina z jednej strony, a z drugiej ciągły stres, nalot, zatrzymanie i bardzo realna perspektywa odsiadki.











Komentarze (0)