Tekst piosenki
[Intro]
Wish I could go home
And turn myself into who I was
I wish I go back ho—
I wierzę, że na zawsze będę stała tu
Let it be i już zostawcie każdy stary ból
[Zwrotka 1]
Mój sufit poza granicami tego kraju
Kocham Polskę, ale wiem, że dla mnie to za mało
Czemu robię rap? Czemu robię pop?
Czemu mieszam to razem? Czemu słuchasz to? (Yeah)
Sold out trasa arenowa, ale (Break)
Breakdown, jakby kończyła się droga
Zobaczyłam twarze ludzi, których znałam od zawsze (Ah)
Nie czułam, że to sukces, tylko dramat jak Hamlet (Yeah, yeah)
Zjazd co koncert (Yeah), no i płacz co koncert (Yeah)
Robię scenę co koncert (Yeah), tak mi mówisz co koncert (Yeah)
W głowie zbieram historię (Yeah), jakbym pisała książkę
Wpadam powoli w obłęd, nic już nie będzie gorsze (Yeah, yeah)
Podpinają mi mikrofon i prostują moje włosy
Kiedy nieprzytomna leżę na kanapie
Obok głosy, że pięć minut już się kończy i mam wstawać albo żegnać
Bo nikt nie zatrzyma ludzi, jakby mieli już uciekać
Podnosi mnie mój chłopak, przyjaciółki, no i trema
Wchodzę od razu na scenę, modląc się o trochę szczęścia
W głowie widzę karuzelę, ale krzyczę jeszcze głośniej
Bo czuję, że umieram, ale dla was żyć jest prościej (Ooo-ooo)
[Refren]
I wierzę, że na zawsze będę stała tu
Let it be i już zostawcie każdy stary ból
W moich rękach trzymam sukces, chcę go nazwać „mój”
Jeśli ktoś Ci złamał serce, nigdy nie pisz: „wróć”
[Przejście]
Wróć, wróć
Nie pisz: „wróć”
Wróć
[Zwrotka 2]
Fryderyki, miły after, Czika pije ze mną wódkę
Potem trzyma w rękach baner, chyba trochę to nieludzkie (Yeah)
Zamknęłam się w sobie, bo ktoś chciał, żebym odeszła
Ja po prostu daję ludziom to, co czują w swoich sercach (Yeah)
Dziękuję wam za wsparcie i każdemu artyście
Nie zapomnę o tym nigdy i to bezapelacyjnie
Hejtują mój uśmiech, no to przestałam się śmiać przed kamerą
Czego jeszcze nie wypada robić przed kamerą?
Jak mam chodzić przed kamerą? Jak mam mówić przed kamerą?
Czemu, kurwa, każdy ruch przed kamerą?
„Nie nadaję się do tego” — ta myśl przez ostatni rok zabijała moje ego
Potem na nowo, na nowo żyję raz i Aperol
Potem na nowo, na nowo czuję się tylko jak zero
Nie byłam nigdy ideałem, nigdy nie będę
Ale staram się jak mogę, żeby dla was żyć lepiej
W jeden dzień straciłam wszystkich i do dzisiaj się podnoszę
Do dzisiaj czasem płaczę, trochę częściej niż czasem
Moje ciało oglądają z każdej strony jak lalkę
Sama nie wiem, kiedy zaczęłam codziennie toczyć walkę z nim (Ooo-ooo)
[Przejście]
I wierzę, że na zawsze będę stała tu
Let it be i już zostawcie każdy stary ból
W moich rękach trzymam sukces, chcę go nazwać „mój”
Jeśli ktoś Ci złamał serce, nigdy nie pisz: „wróć”
[Refren]
I wierzę, że na zawsze będę stała tu
Let it be i już zostawcie każdy stary ból
W moich rękach trzymam sukces, chcę go nazwać „mój”
Jeśli ktoś Ci złamał serce, nigdy nie pisz: „wróć”
[Zwrotka 3]
Uważaj, komu ufasz, bo Ci wyparuje milion
Dopóki nie warto, nikt tu nie zapamiętuje imion
Teraz zrozumiałam, że nigdy nie było moją winą
To, że na każdy krzyk tylko odpowiadałam ciszą
Może nigdy nie odmawiałam wódki — może
Czasem łączę ją z Wellbutrin — może
Za dużo wydaję na ciuszki
Możecie mi zabrać wszystko — składam ręce, bo wierzę, że
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Za osobistymi wyznaniami kryje się jednak silne pragnienie odzyskania kontroli nad własnym życiem i pogodzenia się z przeszłością. Bohaterka wspomina zdrady, rozczarowania, utratę zaufania oraz trudności z zaakceptowaniem własnego ciała. Jednocześnie wyraża wdzięczność wobec bliskich i fanów, którzy pomagają jej przetrwać najtrudniejsze momenty. Powtarzające się słowa o tym, by nie prosić o powrót osoby, która złamała nam serce, symbolizują potrzebę stawiania granic i pozostawienia bolesnych doświadczeń za sobą. Całość jest szczerym, emocjonalnym rozliczeniem z popularnością, pokazującym, że za publicznym wizerunkiem człowieka sukcesu może kryć się ktoś niezwykle wrażliwy, kto każdego dnia walczy o własny spokój, poczucie wartości i prawo do życia na własnych zasadach.









