Tekst piosenki
[Verse 1]
It’s blood red, the lunar rhythm ripped this tide
A warhead went missin’ back in ’59
It’s somewhere sittin’ on the ocean floor (Yeah)
The air so heavy that the birds won’t fly
I strike my matches, couldn’t get no light
The man has got no manners for his own
[Pre-Chorus]
Since the day that I was born
I been strayin’ from the Lord
With the way the waves are crashin’ at my door
And it’s got me sayin’
[Chorus]
„Mother, please forgive me, take me home
I lost it the day I stole the diamonds out your drawer”
She said, „You think you’re movin’ clеver?
No, darling, you could never”
That’s not how this convеrsation’s gonna go
Don’t say I ain’t told you so (Uh)
Don’t say I ain’t told you so
[Verse 2]
Lost all touch and both my hands got tied
So, I’ll chase a scapegoat to kill some time
This purple rain pours through the ozone hole
(Wait, wait, wait, wait, wait, wait, wait, hold on) Uh
The problem child of Mother Nature, who puts it off ’til later?
Nearly deaf to the sound of my breath, I swallow whole
[Pre-Chorus]
Since the day that I was born
I been strayin’ from the Lord
With the way the waves are crashin’ at my door
And it’s got me sayin’
[Chorus]
„Mother, please forgive me, take me home
I lost it the day I stole the diamonds out your drawer”
She said, „You think you’re movin’ clever?
No, darling, you could never”
That’s not how this conversation’s gonna go
Don’t say I ain’t told you so (Uh)
Don’t say I ain’t told you so
[Bridge]
No, mama, don’t cut me slack
I know, I can’t take it back
But I beg you don’t hang up the phone
I’ve fallen off the beaten path
I know, I got a knack for that
But please, just pull my fingers off my throat
[Chorus]
„Mother, please forgive me, take me home
I’ve had enough, I can no longer fight this war”
She said, „You think I kiss it better?
No, darling, I could never”
That’s not how this conversation’s gonna go
Don’t say I ain’t told you so (Mm)
Don’t say I ain’t told you so, no, no
Tłumaczenie piosenki
Kolor krwistej czerwieni – rytm księżyca wzburzył ten przypływ
W 1959 roku zaginęła głowica bojowa
Spoczywa gdzieś na dnie oceanu (Tak)
Powietrze jest tak ciężkie, że ptaki nie chcą latać
Pocieram zapałki, lecz nie mogę uzyskać płomienia
Człowiek ten nie potrafi zadbać o własnych bliskich
[Pre-Chorus]
Od dnia, w którym przyszedłem na świat
Oddalam się od Pana
Patrzę, jak fale rozbijają się o mój próg
Zmusza mnie to, by powiedzieć
[Refren]
„Matko, proszę, wybacz mi, zabierz mnie do domu
Straciłem wszystko w dniu, gdy ukradłem diamenty z twojej szuflady”
Odparła: „Myślisz, że działasz sprytnie?
Nie, kochanie, nigdy by ci się to nie udało”
Ta rozmowa nie potoczy się w ten sposób
Nie mów, że cię nie ostrzegałem (Uh)
Nie mów, że cię nie ostrzegałem
[Zwrotka 2]
Straciłem kontakt z rzeczywistością, a ręce mam związane
Więc będę szukać kozła ofiarnego, by zabić trochę czasu
Purpurowy deszcz sączy się przez dziurę ozonową
(Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, chwila) Uh
Niepokorne dziecko Matki Natury – kto odkłada wszystko na później? Ledwo słysząc własny oddech, połykam wszystko w całości
[Pre-Chorus]
Od dnia, w którym przyszedłem na świat
Oddalam się od Pana
Patrzę, jak fale rozbijają się o mój próg
I to sprawia, że mówię
[Refren]
„Mamo, proszę, wybacz mi, zabierz mnie do domu
Straciłem wszystko w dniu, gdy ukradłem diamenty z twojej szuflady”
Ona odrzekła: „Myślisz, że jesteś taki sprytny?
Nie, kochanie, nigdy by ci się to nie udało”
Ta rozmowa nie potoczy się w ten sposób
Nie mów, że cię nie ostrzegałem (Uh)
Nie mów, że cię nie ostrzegałem
[Bridge]
Nie, mamo, nie traktuj mnie ulgowo
Wiem, że nie mogę tego cofnąć
Ale błagam, nie rozłączaj się
Zszedłem z właściwej ścieżki
Wiem, mam do tego smykałkę
Ale proszę, po prostu oderwij moje palce od własnego gardła
[Refren]
„Mamo, proszę, wybacz mi, zabierz mnie do domu
Mam dość, nie mogę już dłużej toczyć tej wojny”
Ona odrzekła: „Myślisz, że ucałuję to i wszystko przejdzie?
Nie, kochanie, nigdy bym tego nie zrobiła”
Ta rozmowa nie potoczy się w ten sposób
Nie mów, że cię nie ostrzegałem (Mm)
Nie mów, że cię nie ostrzegałem, nie, nie
Analiza piosenki
W utworze „Problem Child” brakence śpiewa z perspektywy ludzkości przerażonej własnymi czynami, odnosząc się do zagrożeń wynikających z konfliktów zbrojnych i degradacji środowiska. „Problem Child” nie jest dosłowną rozmową syna z matką, to alegoria relacji ludzkości z Ziemią, uosabianą jako „Matka” czy „Matka Natura”. Utwór stanowi wyznanie, przeprosiny i rozpaczliwą prośbę o wybaczenie ze strony dziecka (ludzkości), które świadomie – i być może nieodwracalnie – skrzywdziło swojego rodzica i okradło go. Tytułowym „problematycznym dzieckiem” jesteśmy my wszyscy, a sama rozmowa to ostatnia, skazana na niepowodzenie próba pojednania.
Utwór łączy to, co intymne, z tym, co apokaliptyczne. Osobiste poczucie winy dziecka okradającego matkę zostaje tu przeniesione na poziom egzystencjalnej winy gatunku niszczącego własne środowisko życia. „Problem Child” to lament, który wykorzystuje świętą więź łączącą matkę z dzieckiem, przekształcając ją w opowieść o zdradzie na skalę światową. Brakence splata osobisty niepokój z poczuciem winy obejmującym całe pokolenia i planetę, tworząc utwór będący jednocześnie intymnym wyznaniem i wielką, apokaliptyczną przepowiednią. To rozpaczliwy, piękny i przerażająco trafny obraz pokolenia, które odziedziczyło zrujnowany świat i teraz błaga o wybaczenie, które może nigdy nie nadejść.










Komentarze (0)