Tekst piosenki
[Chorus: Drake]
Yeah, ayy
She’s from Texas, I can tell by the way she grip on my wood grain
She’s down to take a hundred shots with me and talk about my pain
It doesn’t take a crystal ball to see
A cowgirl ends up riding off on me
Drinkin’ Yak all by myself
She’s from Texas, I can tell, baby
[Verse 1: Drake]
Big wooden wheel, where should I go?
Johnny Manziel with hits that I throw
College Station nights you used to know
Now you’re getting fried down in River Oaks, I already know
Sugar Land, Pearland, Woodlands, you just need a good man, oh
Yeah
Batman, Spider-Man, Superman, they can’t save you like I want to
No
Salesman, businessman, postman, they can’t write it like thе notebook
You still can’t name me onе man that I should get overlooked for, what?
Yeah
It’s a solar eclipse tomorrow and your period hit in the morning
I hand you a joint when I rolled it, this the summer you say you quit smokin’
And you ask me ’bout cashin’ a check, and you ask me what’s in my account
And I don’t even know what that is, ’cause I don’t even check
’Cause I don’t even check
[Chorus: Don Toliver]
(Big wooden wheel, where should I go?)
Fort Bend, Texas, Katy, Texas, bae, I can’t make this up (That it’s you, babe)
Sippin’ Yak all by myself (That it’s you, babe)
She’s from Texas, I can tell (That it’s you, babe, yeah)
[Verse 2: Don Toliver]
Lead me to OCTANE, yeah
It’s all on the house, it’s all on your blouse
It’s all over your mouth right now
Donny ain’t here for now
Pre-rolls in my house, it’s guns in my couch
Don’t touch unless you wanna find out
[Chorus: Don Toliver]
Fort Bend, Texas, Katy, Texas, bae, I can’t make this up (That it’s you, babe)
Sippin’ Yak all by myself (That it’s you, babe)
She’s from Texas, I can tell (That it’s you, babe, yeah)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka „Solar Eclipse” to nastrojowy, klimatyczny utwór o ulotnej bliskości, samotności oraz dziwnym zderzeniu tego, co kosmiczne, z tym, co codzienne. Tytuł nadaje piosence ramy wyznaczone przez rzadkie zjawisko astronomiczne – zaćmienie Słońca – które staje się metaforą krótkiej, spowitej mrokiem chwili: momentu, w którym dwoje ludzi zbliża się do siebie, odcina od reszty świata, by ostatecznie się rozstać.
Nie jest to jednak piosenka miłosna w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To raczej migawka ukazująca więź nawiązaną w świecie nadmiaru – rzeczywistości, w której pieniądze, sława, narkotyki i niebezpieczeństwo są na porządku dziennym, a prawdziwa bliskość okazuje się jedynie chwilowa i często skazana na porażkę. „Solar Eclipse” to utwór o tym, jak niemożliwe jest zatrzymanie przy sobie drugiej osoby w świecie, który nieustannie pędzi naprzód.
Zaćmienie to moment, w którym Słońce zostaje przesłonięte, dzień ustępuje miejsca nocy, a wydarzające się zjawisko jest rzadkie i niepokojące. Taka właśnie jest ta relacja: intensywna, krótka i naznaczona cieniem. Osadzenie akcji w Teksasie nadaje całości mityczny, kowbojski klimat – rozległe przestrzenie, szybkie samochody, wielkie pieniądze i kobieta, która w końcu odjedzie.
Głównym tematem piosenki jest samotność, która trwa nawet wtedy, gdy ma się wszystko. Drake i Don Toliver nie szukają współczucia, po prostu opisują aurę towarzyszącą ich życiu: jutrzejsze zaćmienie Słońca, poranny stosunek, jointa, drinka, kobietę rozumiejącą ich ból oraz świadomość, że ona i tak odejdzie, ale po tym wstanie kolejny dzień i pojawią się nowe możliwości.











Komentarze (0)