Tekst piosenki
[Verse]
Two lovers in the moonlight
Dancing to songs on the street by a stranger on a warm night
I wonder what it feels like ’cause it ain’t me
No, it ain’t me, oh-oh
Two lovers on a sidewalk
Talk in the past and the future, all the big and small talk
I think about it all night, how happy I’d be
I wish it was me
[Pre-Chorus]
Loving you slow, falling too fast
Twisting my arm, making you laugh
[Chorus]
Someday, someday I’m gonna feel those heavy feelings, oh
Someday, someday you’re gonna be my only reason
It’s gonna be me and you under all those lights
I’m gonna catch everything that’s passing me by, oh
Someday, someday I wanna go to some day
[Verse]
I always keep a seat open
I tell myself I’m alright, but yet it hurts to keep hoping
And I feel everyone notice
So I find a place in my head where I keep writing these moments
[Pre-Chorus]
I’m falling too fast
Twisting my arm, making you laugh
[Chorus]
Someday, someday I’m gonna feel those heavy feelings, oh
Someday, someday you’re gonna be my only reason
It’s gonna be me and you under all those lights
I’m gonna catch everything that’s passing me by, oh
Someday, someday I wanna go to some day
[Bridge]
(I wanna go to some day)
(I wanna know what’s some day)
(I wanna go to some day)
[Chorus]
Someday, someday I’m gonna feel those heavy feelings, oh
Someday, someday you’re gonna be my only reason
It’s gonna be me and you under all those lights
I’m gonna catch everything that’s passing me by, oh
Someday, someday I wanna go to some day
[Ending]
I wanna go to someday (oh, oh)
I wanna go to someday (ooh-ooh)
I wanna go to someday (ha-ha-ha-ha)
Tłumaczenie piosenki
Dwoje kochanków w blasku księżyca
Tańczących do piosenek nieznajomego na ulicy w ciepłą noc
Zastanawiam się, jak to jest, bo to nie ja
Nie, to nie ja, oh-oh
Dwoje kochanków na chodniku
Rozmowy o przeszłości i przyszłości, wszystkie te duże i małe rozmowy
Myślę o tym całą noc, jak bardzo bym był szczęśliwy
Chciałbym, żebym to był ja
[Pre-Chorus]
Kochając cię powoli, zakochując się zbyt szybko
Wykręcając rękę, rozśmieszając cię
[Refren]
Pewnego dnia, pewnego dnia poczuję te ciężkie uczucia, oh
Pewnego dnia, pewnego dnia będziesz moim jedynym powodem
To będziemy ja i ty pod tymi wszystkimi światłami
Złapię wszystko, co mnie omija, oh
Pewnego dnia, pewnego dnia chcę pójść do pewnego dnia
[Zwrotka]
Zawsze trzymam wolne miejsce
Mówię sobie, że wszystko w porządku, ale mimo to boli, gdy wciąż mam nadzieję
I czuję, że wszyscy to zauważają
Więc znajduję miejsce w mojej głowie, gdzie wciąż zapisuję te chwile
[Pre-Chorus]
Spadam za szybko
Wykręcam rękę, rozśmieszam cię
[Refren]
Pewnego dnia, pewnego dnia poczuję te ciężkie uczucia, oh
Pewnego dnia, pewnego dnia będziesz moim jedynym powodem
To będziemy ja i ty pod tymi wszystkimi światłami
Złapię wszystko, co mnie omija, oh
Pewnego dnia, pewnego dnia chcę pójść do pewnego dnia
[Bridge]
(Chcę pójść do pewnego dnia)
(Chcę wiedzieć, co to jest pewien dzień)
(Chcę pójść do pewnego dnia)
[Refren]
Pewnego dnia, pewnego dnia poczuję te ciężkie uczucia, oh
Pewnego dnia, pewnego dnia będziesz moim jedynym powodem
To będziemy ja i ty pod tymi wszystkimi światłami
Złapię wszystko, co mnie omija, oh
Pewnego dnia, pewnego dnia chcę pójść do pewnego dnia
[Outro]
Chcę kiedyś pójść (oh, oh)
Chcę kiedyś pójść (ooh-ooh)
Chcę kiedyś pójść (ha-ha-ha-ha)
Analiza piosenki
Singiel „Someday” to rozważanie nad romantycznym pragnieniem, ujęte z perspektywy wiecznego outsidera. Podmiot liryczny nie jest uczestnikiem historii miłosnej, obserwuje ją z dystansu, projektując własne desperackie nadzieje na przyszłość, która pozostaje uparcie nieosiągalna.
Tytuł utworu pełni funkcję zarówno obietnicy, jak i więzienia – odległego horyzontu, do którego podmiot liryczny desperacko dąży, lecz nie potrafi w pełni go zwizualizować ani pojąć. Utwór oddaje słodko-gorzką agonię okresu przed miłością, gdzie nadzieja i ból są tak głęboko splecione, że jedno nie może istnieć bez drugiego.
„Someday” to portret głębokiej samotności poprzedzającej miłość – stanu zawieszenia, w którym teraźniejszość jest znoszona tylko ze względu na przyszłość, która jeszcze nie nadeszła. Eric Nam tworzy narrację, w której nadzieja jest zarówno raną, jak i balsamem, a podmiot liryczny uwięziony jest w cyklu wyobrażeniowych prób i bolesnego oczekiwania.
Powtarzające się naleganie na „pójście kiedyś” odzwierciedla głęboką niecierpliwość wobec teraźniejszości, tęsknotę za ominięciem obecnego rozdziału izolacji i dotarciem do historii, w której w końcu stajemy się protagonistami, a nie widzami. Jednak piosenka oddaje również piękno tego oczekiwania, tytułowe „kiedyś” pozostaje nieskazitelne i pełne możliwości, nietknięte przez komplikacje rzeczywistości – idealne, nieskazitelne miejsce, do którego podmiot liryczny desperacko pragnie w końcu dotrzeć.













Komentarze (0)