Tekst piosenki
[Intro: Geolier]
Yeah
[Strofa 1: Geolier]
Tu tiene 'e juorne cuntate
’E sorde mieje nun l’aggio manco cuntate
L’hanno cuntate e m’aggio fidato
Frate, pate, pure mia madre
Mo songo 'ruosso, tuosto
Tanto ca nun cado 'nterra, ma c’hanno pruvato
Tu quanto cuoste cuoste
’O prezzo vero ca tenimmo nun è in denaro
Picciò ll’ossa aggio fatto 'mmiez’ê fosse
’Int’â giungla 'nzieme a ll’orse
No da preda, i’ nun perdo, so’ Varenne dint’â corsa
È nu culo troppo 'ruosso
Nun ce saglie manco 'o jeans
Ma ce saglie na Ddio 'e voglia
’E faccio saglí 'a via 'e 'coppa
E oramaje nun tengo poste
Pе mettere tutt”е coppe
Me metteno 'int’ê top classifiche d’Europa
Si scengo, simmo troppe
Paricchie comme 'e flotte
Ca t’abboffano 'e botte
Nisciuno tene 'a perdere
Sto cu Messi, sto cu Leo (Olè)
Sto durmenno e me sceta 'a governante
Vò sapé che voglio a cena
Nn’tengo fame, nn’tengo sete
A meno che nun so’ rapper
Scengo e vaso 'o suolo 'nterra, olè (Olè)
[Ritornello: Geolier & Kid Yugi]
Tutt”a jurnata (Tutt”a jurnata), tutta nottata (Uà)
Chi sbaglia paga, so’ 'e 'mmiez’â via (Olè, olè)
Tutt”a vernata (Tutt”a vernata), pure l’estate
Sto per le strade (Sempe, sempe), sto 'mmiez’â via
Tutt”a jurnata (Tutt”a jurnata), tutta nottata (Uà)
Chi sbaglia paga, so’ 'e 'mmiez’â via (Olè, olè)
Tutt”a vernata (Tutt”a vernata), pure l’estate
Sto per le strade (Sempe, sempe), sto 'mmiez’â via (Ah)
[Strofa 2: Kid Yugi]
Il beef fa bene al business solo se vendi hamburger
Io ho sempre le mani in pasta perché ho le braccia lunghe
Tu vuoi farmi fuori, brother, non ti basterà una Luger
Perché il mio amico ha un AK, bugia: ne ha più di due
Yugi e Geolier il nuovo patto, partono le Grandi purghe
Io non credo più ad un cazzo perché ho visto cose assurde
Dovrei cambiare nome: tolgo il „Kid”, ci metto „Illustre”
Targhe straniere, in Puglia non ci arrivano le multe, yo, yo
Eeny, meeny, miny, moe, questo schiaffo a chi lo do?
Bevo tutto una Patrón, esco a fare karashò
Cattivissimo, Pol Pot, sparo e voi fate il foxtrot
Giro solo coi cutthroat, atterriamo a Charles de Gaulle
Tre stagioni in demon mode, tutto il lusso, Bernard Arnault
Alcolista, Dylan Dog, krokodil non è Lacoste
Faccio soldi e poi shalom, piscio sul pensiero woke
Trenta paste colorate, ci posso fare il beer pong
[Ritornello: Geolier & Kid Yugi]
Tutt”a jurnata (Tutt”a jurnata), tutta nottata (Uà)
Chi sbaglia paga, so’ 'e 'mmiez’â via (Olè, olè)
Tutt”a vernata (Tutt”a vernata), pure l’estate
Sto per le strade (Sempe, sempe), sto 'mmiez’â via
Tutt”a jurnata (Tutt”a jurnata), tutta nottata (Uà)
Chi sbaglia paga, so’ 'e 'mmiez’â via (Olè, olè)
Tutt”a vernata (Tutt”a vernata), pure l’estate
Sto per le strade (Sempe, sempe), sto 'mmiez’â via
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór „OLÈ” z gościnnym udziałem Kida Yugiego to triumfalny obchód, który jednocześnie stanowi ostrzeżenie – mówi o dominacji, ulicznej wiarygodności oraz odurzającym dreszczyku emocji towarzyszącym osiągnięciu sukcesu, przy jednoczesnym pamiętaniu o własnych korzeniach. Tytuł, zaczerpnięty z hiszpańskich celebracji piłkarskich czy corridy, jest zarówno prowokacją, jak i wyrazem zwycięstwa: „olé” to okrzyk, który rozbrzmiewa, gdy matador unika szarży byka, gdy słabszy zawodnik zdobywa punkt, gdy tłum dostrzega, że ktoś właśnie dokonał czegoś spektakularnego. W tym przypadku to dźwięk, za pomocą którego dwaj raperzy świętują własne przetrwanie i sukces, jednocześnie jasno dając do zrozumienia, że w ich świecie wciąż rządzą zasady ulicy.
„OLÈ” to utwór o kreowaniu wizerunku niezwyciężoności. Zwrotka Geoliera jest wolniejsza, bardziej refleksyjna, artysta zauważa dystans, jaki wytworzył się wraz z napływem bogactwa, podkreślając jednak, że jego prawdziwa wartość nie mierzy się pieniędzmi. Zwrotka Kida Yugiego jest szybsza, bardziej chaotyczna – to nihilistyczna celebracja przemocy, luksusu i przekraczania granic. Razem tworzą portret dwóch mężczyzn, którym udało się wyrwać z trudnego środowiska, choć w rzeczywistości nigdy go nie opuścili. Ulica pozostaje ich miejscem, a rządzące nią zasady – fundamentem ich życia.
Tytuł „OLÈ” jest jednocześnie świętowaniem i drwiną. To okrzyk tłumu, gdy triumfuje matador, ale także wtedy, gdy byk jest zdezorientowany, gdy niebezpieczeństwo zostaje zażegnane, a sam występ staje się porywającym widowiskiem. Geolier i Kid Yugi wcielają się tu jednocześnie w role matadorów i byków – unikają ciosów, atakują, przetrwają i domagają się oklasków. Narrator nie prosi o współczucie ani zrozumienie, domaga się uznania: jesteśmy tutaj, wciąż tu jesteśmy i nigdzie się nie wybieramy. „Olé” to dźwięk tego uznania, wykrzykiwany w samym sercu ulicy – przez cały dzień, całą noc, zimą i latem.









