Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

Wnętrze jej dłoni pachniało jak wieczór
Jak dom, który zna każdy mój powrót
Jak skóra po dniu, po drodze, po wszystkim, czego się nie da już opisać wprost

Pamiętam Przemków i siebie w nim małego
Z kieszeniami pełnymi marzeń i kurzu
Mama kroiła chleb w wagoniki z masłem
Z szynką i kropką ketchupu na wierzchu

A dziś jej dłonie pachną tak samo jak tamten wieczór, co nigdy nie minął
Jak powrót, który wcale nie boli, bo jest w nim dom i czułość, i chwila
Jej mama kroiła tak samo, tylko bez skórek, łagodnie i z pamięci
Aby świat był jeszcze choć przez chwilę miękki

Kiedy trzymam jej dłoń, czas się nie spieszy, tylko słucha
Jakby między naszymi palcami siedziało echo tamtych kuchni
Tych samych rąk, co smarowały chleb, żeby nikt nie był głodny miłości
Może stąd ten zapach – z dzieciństwa, które znało spokój
Z dłoni, które wiedzą, że dotyk to język bez słów

A dziś jej dłonie pachną tak samo jak tamten wieczór, co nigdy nie minął
Jak powrót, który wcale nie boli, bo jest w nim dom i czułość, i chwila
Jej mama kroiła tak samo, tylko bez skórek, łagodnie i z pamięci
Aby świat był jeszcze choć przez chwilę miękki

Komentarze (0)