Tekst piosenki
[Verse 1: Jiselle]
(Uh) 다신 안가 절대로 거긴 (What?)
생각이 (What?) 나더라 네 옆이
다짐이 무색해 또 (Yeah) 네 sofa 위
맘대로 안될 줄은 이미 알았지
[Pre-Chorus: Jiselle]
내가 이런다고 세우지마 네 자존감 (자존감)
너밖에 없는거 아냐 근데 너였으면 좋겠단 마음
바보같이, 뒤돌아 서지 못해
[Chorus: Jiselle]
밤하늘 같애 넌 마치 저기 멀리
떠있는 별, 손에 쥐어질리가
지금 기분이 싫어 melancholy
쓸데 없는 말 좀 그만 하라고
[Post-Chorus: Jiselle]
I want you (Yuh, yuh), you, you, want you
(Ooh) I want you, you so bad
(Ooh) I want you (Yuh, yuh), I, I want you
(Ooh) I want you, you so badly, ooh-ooh
[Verse 2: sokodomo]
멈춘 시계와
Sofa 위 향기 (Yeah)
엉킨 머리가락 위에는
뭔지 알수없는 것들로
빈벽에 너의 그림자도 없이
[Pre-Chorus: sokodomo]
긴 긴 밤을 세워야
너를 알 수 있잖아 (Ah-ah-ah-ah-ah)
[Chorus: Jiselle]
밤하늘 같애 넌 마치 저기 멀리
떠있는 별, 손에 쥐어질리가
지금 기분이 싫어 melancholy
쓸데 없는 말 좀 그만 하라고
[Post-Chorus: Jiselle]
I want you (Yuh, yuh), you, you, want you
(Ooh) I want you, you so bad
(Ooh) I want you (Yuh, yuh), I, I want you
(Ooh) I want you, you so badly, ooh-ooh
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Omawiany tekst to wyczerpany, samoświadomy dźwięk poddania się emocjonalnej czarnej dziurze. Utwór jest powolną, uzależniającą spiralą, w której narratorka wie, że związek to ślepy zaułek, wie, że druga osoba jest emocjonalnie niedostępna, a jednak fizycznie i psychicznie nie jest w stanie przerwać tego cyklu. Tytułowa melancholia to nie przemijający smutek, to zastygła atmosfera, w której żyje, znajome, niemal komfortowe odrętwienie, które aktywnie wybiera zamiast przerażającej niepewności pójścia naprzód.
„멜랑꼴리 (Melancholy)” to dźwięk romantycznej inercji, uchwyca specyficzną współczesną agonię uwięzienia w sytuacyjnym ślepym zaułku – gdzie związek nie jest brutalnie przemocowy, lecz po prostu pusty i niespełniony. Partner jest odległą gwiazdą: piękną dla oka, ale nie dającą ciepła ani namacalnej więzi.
Utwór dowodzi, że melancholia to nie tylko uczucie, ale miejsce – emocjonalna kanapa, do której ciągle wracasz, bo pachnie znajomo. Jiselle i sokodomo zanurzają słuchacza w trzewnej fakturze tęsknoty. „멜랑꼴리 (Melancholy)” to przyznanie, że czasami dokładnie wiesz, co jest nie tak, dokładnie wiesz, co powinieneś zrobić, ale po prostu brakuje ci woli, by to zrobić. Więc zostajesz na kanapie, wpatrujesz się w sufit i pozwalasz, by melancholia cię ogarnęła, bo przynajmniej ból jest dowodem na to, że wciąż coś czujesz – nawet jeśli to coś to tylko tępy ból pragnienia kogoś, kogo nie możesz mieć.











Komentarze (0)