Tekst piosenki
Masz czas? Wyskoczymy na wybrzeże
Daj znać, bo skarbie, dziś jest lepiej
Nie mam słów, co za rok będzie, nie chcę wiedzieć
A-a, ty też byś nie chciał wiedzieć, nie
Dziś się bawisz, jak chcę, [?] scenie
Dziś się bawisz, jak chcę, bo mam tu obok ciebie
Ty masz obok mnie, znaczy mamy siebie
Już na zawsze zabierz mnie
Nic nie robić, tylko z tobą chcę
Raz, dwa, z tobą na wakacjach jak raz, dwa
Spokojnie, bo mamy czas, aż nie chce się wracać
Chodź tu, chodź tu, chodź, weź mnie do tańca
Raz, dwa, z tobą na wakacjach jak raz, dwa
Spokojnie, bo mamy czas, aż nie chce się wracać
Chodź tu, chodź tu, chodź, weź mnie do tańca
Myślę, że mam wsiąść w ten samolot na powrót
Wtedy marzę, żeby nigdy nie kończyła się podróż
Niech ogłoszą jakiś lot, ONZ zamkną niebo
Trudno, nie da się, to nie da
Zostaniemy do drugiego, bo nie ma stresu i kłótni
Z dala od kamer [?]
Jak jest chwila, to szukaj nam łódki
A jak wszystko cię wkurwia, to po prostu stąd wyjedźmy Jeszcze raz
Raz, dwa, z tobą na wakacjach jak raz, dwa
Spokojnie, bo mamy czas, aż nie chce się wracać
Chodź tu, chodź tu, chodź, weź mnie do tańca
Raz, dwa, z tobą na wakacjach jak raz, dwa
Spokojnie, bo mamy czas, aż nie chce się wracać
Chodź tu, chodź tu, chodź, weź mnie do tańca
Ej, mam wiele ulubionych miejsc
Gdzieś w LA na zakupy, proszę, zabierz mnie
To private jet, lecę na ciebie
Chyba nie wiesz, jak działa na mnie to
Już na zawsze zabierz mnie
Nic nie robić, tylko z tobą chcę
Raz, dwa, z tobą na wakacjach jak raz, dwa
Spokojnie, bo mamy czas, aż nie chce się wracać
Chodź tu, chodź tu, chodź, weź mnie do tańca
Raz, dwa, z tobą na wakacjach jak raz, dwa
Spokojnie, bo mamy czas, aż nie chce się wracać
Chodź tu, chodź tu, chodź, weź mnie do tańca
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Omawiany utwór funkcjonuje jak skąpany w słońcu, euforyczny, a jednocześnie skrycie niespokojny hymn na cześć „wiecznej teraźniejszości”. Piosenka MODELEK opowiada o znalezieniu równoległego wszechświata – bańki, w której grawitacja, czas i dorosłe obowiązki po prostu przestają istnieć.
„aż nie chce się wracać” uchwyca słodko-gorzki niepokój ukryty pod letnią błogością. To nie jest naiwna piosenka o zabawie, to głęboko przemyślana piosenka o strachu przed codziennością. Narratorki desperacko kurczowo trzymają się chwili doskonałości, w pełni świadome, że w poniedziałkowy poranek rachunki, kłótnie i przytłaczający ciężar codzienności czekają na bramce przylotów.
Tekst utworu działa jak zaklęcie – szalona, radosna inkantacja mająca na celu odwleczenie nieuniknionego. Licząc „raz, dwa”, marząc o ONZ zamykającym niebo i domagając się tańca, narratorki próbują oszukać sam czas. Utwór opiera się na głębokiej, melancholijnej prawdzie: najlepsze chwile w życiu definiuje nie to, jak się zaczynają, ale to, jak bardzo nie chcemy, żeby się skończyły. Wakacje są metaforą samej miłości – ulotnej, transcendentnej i nieskończenie cennej, ponieważ nie może trwać wiecznie.











Komentarze (0)