Tekst piosenki
[Giriş]
(FOB)
[Verse 1]
045, Moroccan kush
Ailemiz yaktı tapuları kaç kez?
Berber ve galerici, mazileri sıkıntılı
İyi bilir sanayide çalışan genç
Hiç itaat yok bizde, sanat hep fresh
Çünkü bu oldu avutan hepimizi, denkleş
Afgan ve Arap olur, Arnavut’u agan olur
Göçmenin sağı solu olur kardeş
Bodrum katlar, apartmanlar
Başlayamadan hep yalan olan planlar
Midemde kramp, Bosna’ya tramvay
Beynimde tank, bombaları planlar
Yirmi yıl gettolar, altı sene şans
Altı senede acısı çıkıyo’ şu an
Sizi bi’ ben anlarım, beni de bi’ siz
Sadece planları yapmakla kalmadım
Aynı „Avatar” gibi „Fire and Ash”
Kabilem beş kişi başladı, güneş gibi doğdu
Artık olan oldu
[Nakarat]
Ah, my gees, ah, gözleri Akila (Akila; Okay)
Ve shisha, mezcal ve tеquila (To see)
Machine gun, havada makina (Po-po-po-pow)
Esir al, Sezar ve Atina
Ah, my gees, ah, gözlеri Akila (Akila; Okay)
Ve shisha, mezcal ve tequila (To see)
Machine gun, havada makina (Po-po-po-pow)
Esir al, Sezar ve Atina (Ah)
[Verse 2]
Doğduğuna şükür (Ah-ah), çocukken hazırlan
Tehlikesi varsa da alıştım
Sanki dışarıya çıkmamıştım (Ah-ah)
Uzun süre gölgelere bakakaldım, uzun süre soyutla yarıştım
Mare, gelemedim, benim işim var (Ah-ah)
Dönmemeye bıktım ve sonunda ilacı bıraktım
On dokuzumda parayı yaptım (Ah-ah, ah-ah)
Bilmiyo’dum, bi’ seneye oturduğumuz evi alıcaktım
Stüdyo, sokaklar bi’ kumar
Ve bi’ anda silahların arasında, düşün bi’, ne işin var?
Odaklar navigate, edemezsen eğer hayatın kayar
Bi’ anda kadavra olucaktım
SAVANA’da canın ya da canın
Bi’ şekilde gitmiyo’sa gider o da yarın
Kardeşine öğretirsin, hep yanında varım
Seninle birlikte mezarına kalır bütün sırların
[Nakarat]
Ah, my gees, ah, gözleri Akila (Akila; Okay)
Ve shisha, mezcal ve tequila (To see)
Machine gun, havada makina (Po-po-po-pow)
Esir al, Sezar ve Atina
Ah, my gees, ah, gözleri Akila (Akila; Okay)
Ve shisha, mezcal ve tequila (To see)
Machine gun, havada makina (Okay, okay)
Esir al, Sezar ve Atina (Ah; Okay)
[Çıkış]
Roma, İstanbul arena
Kalbinin durması bi’ dakika
Akar sokaklarda kan rengi paprika
Yok patika, sil yaşını, my dear
Tłumaczenie piosenki
045, Moroccan Kush
Ile razy nasza rodzina spaliła dokumenty własności?
Fryzjer i galerzysta, ich przeszłość jest burzliwa
Młody pracownik fabryki dobrze o tym wie
Nie ma u nas posłuszeństwa, sztuka zawsze jest świeża
Bo to właśnie nas wszystkich pocieszało, zrównoważyło
Afgańczyk i Arab, Albańczyk staje się szefem
Imigrant ma swoją prawą i lewą stronę, bracie
Piwnice, bloki mieszkalne
Plany, które zawsze okazywały się kłamstwem, zanim zdążyły się rozpocząć
Skurcz w żołądku, tramwaj do Bośni
W mózgu czołg, planuję bomby
Dwadzieścia lat w gettach, sześć lat szczęścia
W tych sześciu latach ból się ujawnia, właśnie teraz
Tylko ja was rozumiem, a wy mnie
Nie poprzestałem tylko na planowaniu
Tak jak w „Avatarze”, „Fire and Ash”
Moje plemię zaczęło się od pięciu osób, wstało jak słońce
Co się stało, to się nie odstanie
[Refren]
Ah, o rany, ah, oczy Akila (Akila; Okay)
I szisza, mezcal i tequila (To see)
Karabin maszynowy, maszyna w powietrzu (Po-po-po-pow)
Weź do niewoli, Cezar i Ateny
Ah, o rany, ah, oczy Akila (Akila; Okay)
I szisza, mezcal i tequila (To see)
Karabin maszynowy, maszyna w powietrzu (Po-po-po-pow)
Weź do niewoli, Cezar i Ateny (Ah)
[Zwrotka 2]
Dzięki Bogu, że się urodziłem (Ah-ah), przygotuj się już jako dziecko
Chociaż istnieje niebezpieczeństwo, przyzwyczaiłem się
Jakbym nigdy nie wyszedł na zewnątrz (Ah-ah)
Długo wpatrywałem się w cienie, długo zmagałem się z abstrakcją
Mare, nie mogłem przyjść, mam coś do załatwienia (Ah-ah)
Zmęczyło mnie to kręcenie się w kółko i w końcu rzuciłem narkotyki
W wieku dziewiętnastu lat zarobiłem kasę (Ah-ah, ah-ah)
Nie wiedziałem, że za rok kupię dom, w którym mieszkaliśmy
Studio, ulice to hazard
I nagle wśród broni, pomyśl sobie, co tu robisz?
Skup się na nawigacji, bo jeśli nie dasz rady, życie ci umknie
W jednej chwili stałbym się zwłoką
W SAVANIE albo życie, albo śmierć
Jeśli jakoś nie wychodzi, to jutro też się uda
Nauczysz swojego brata, zawsze jestem przy tobie
Wszystkie twoje sekrety spoczną z tobą w grobie
[Refren]
Ah, o rany, ah, oczy Akili (Akila; Okay)
I szisza, mezcal i tequila (To see)
Karabin maszynowy, broń w powietrzu (Po-po-po-pow)
Weź do niewoli, Cezar i Ateny
Ah, o rany, ah, oczy Akila (Akila; Okay)
I szisza, mezcal i tequila (To see)
Karabin maszynowy, broń w powietrzu (Okay, okay)
Weź do niewoli, Cezar i Ateny (Ah; Okay)
[Outro]
Rzym, arena w Stambule
Twoje serce zatrzymuje się na chwilę
Po ulicach płynie papryka w kolorze krwi
Nie ma ścieżki, wytrzyj łzy, moja droga
Analiza piosenki
Piosenka „Akila” to psychologiczny portret młodego człowieka, który przetrwał życie na ulicy, zderzenie z systemem oraz walkę z samym sobą. Urodzony w 2000 roku w stambulskiej dzielnicy Fatih, Tolga Can Serbes – znany jako Motive – stał się jednym z najbardziej utalentowanych technicznie i złożonych emocjonalnie głosów na tureckiej scenie rapowej. „Akila” to gęsty, nastrojowy utwór, w którym pewność siebie płynąca z sukcesu równoważona jest paranoją kogoś, kto doskonale wie, jak szybko wszystko to może zostać odebrane.
Tytułowa „Akila” – imię oznaczające w języku arabskim osobę „inteligentną” lub „mądrą” – powraca w utworze niczym przejmujący refren to przebłysk piękna i nieuchwytności pośród wszechobecnego chaosu. „Akila” opowiada o kwiecie przebijającym się przez beton – o pięknie, inteligencji i miłości, które trwają mimo otoczenia stworzonego po to, by je zniszczyć.
Postać Akili, pojawiająca się w refrenie ze swoim pełnym zrozumienia spojrzeniem, symbolizuje wszystko, co warto chronić: mądrość, więzi z innymi oraz szansę na coś więcej niż tylko przetrwanie. Jest ona jednak nieuchwytna – można ją dostrzec, lecz nie sposób jej posiąść. Przypomina, że w świecie karabinów maszynowych i mezcalu nawet najpiękniejsze rzeczy mogą wymknąć się z rąk.
Motive stworzył utwór, który wymyka się łatwym klasyfikacjom. Nie jest to ani opowieść o sukcesie, ani tragedia, nie jest to ani radosna celebracja, ani lament, to wszystko naraz, spięte w całość dzięki ogromnej determinacji młodego artysty, by wypowiedzieć własną prawdę. Na tureckiej scenie rapowej, gdzie często wyżej ceni się biegłość techniczną niż głębię emocjonalną, „Akila” stanowi przypomnienie, że nawet najbardziej imponujący technicznie flow traci znaczenie, jeśli nie kryje się za nim coś autentycznego.









