Tekst piosenki
Na skrzyżowaniach gotowe role
tak wyuczone, że nie potrzebują prób
Gesty lekkie, bez wagi jak
plastikowy przedmiot rzucony w nurt
Miasto układa się w równy schemat
jakby chciało uśmierzyć ból
Mówię dzień dobry na do widzenia
bo nie chcę wybierać tych samych dróg
Może to błąd, że przekładam
trudne chwile na potem
Mija kolejny rok,
a ja jestem sam dla siebie kłopotem
Pytam kto mnie naprawi
Każdy chce, nikt nie potrafi
Odejdę stąd zostanie plastik
Te same maski
Pytam kto mnie naprawi
Każdy chce, nikt nie potrafi
Odejdę stąd zostanie plastik
Te same maski
Znam na pamięć ten układ zdarzeń,
znowu nikt nie chce nic powiedzieć mi
Wszystko brzmi jak wersja robocza
rozmowy krążą tuż po powierzchni
Jeśli to pęka, to weź nie zatrzymuj,
niech rozpadnie się kolejny stan
Bo może dopiero w tej szczelinie
zacznie oddychać największy plan
Może to błąd, że przekładam
trudne chwile na potem
Mija kolejny rok,
a ja jestem sam dla siebie kłopotem
Pytam kto mnie naprawi
Każdy chce, nikt nie potrafi
Odejdę stąd zostanie plastik
Te same maski
Pytam kto mnie naprawi
Każdy chce, nikt nie potrafi
Odejdę stąd zostanie plastik
Te same maski
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Drugim ważnym tematem piosenki jest potrzeba wewnętrznej przemiany i pragnienie odnalezienia kogoś, kto pomoże bohaterowi poradzić sobie z samym sobą. Powtarzające się pytanie o to, kto go naprawi, wyraża bezradność, rozczarowanie i poczucie, że nawet ludzie deklarujący chęć pomocy nie potrafią naprawdę go zrozumieć. Jednocześnie w tekście pojawia się przekonanie, że rozpad dotychczasowego porządku nie musi oznaczać wyłącznie czegoś złego. Może stać się początkiem czegoś nowego, szansą na uwolnienie się od narzuconych ról i odnalezienie własnej tożsamości. Ostatecznie utwór jest melancholijną refleksją nad samotnością we współczesnym świecie, trudnością budowania szczerych relacji oraz wewnętrzną walką człowieka, który pragnie zmiany, ale nie wie jeszcze, jak jej dokonać.









