Tekst piosenki
[Verse 1: Zach Bryan]
You can take him off the plains, but the plains live in him
Like a moccasin, sittin’ with his river bend venom
Gets into your blood and remains ’til you die
[Verse 2: Turnpike Troubadours]
You can call him off the mountain, but the mountain stays callin’
Call him on his bluff, but he’s always all in
Killin’ coyotes, know a country boy can survive
[Chorus: Zach Bryan & Turnpike Troubadours, Zach Bryan]
So where would you go when you need someone honest?
What would you wish if you only had a comet?
Would you understand, beauty of a barren land
If it wasn’t for the hometown home now, plains man?
[Verse 3: Turnpike Troubadours]
You can take him off the river, but the river stays flowin’
Take him off the hook, but the fly stays floatin’
Have a trout jumpin’ out, askin’ where his old friend’s been
[Verse 4: Zach Bryan]
You can take him off the saw, but the saw stays cuttin’
You can take him off the hammer, but the frame needs buttin’
Worker his hands bloody, still come back for more
[Chorus: Turnpike Troubadours]
Now here you go, cut out, runnin’
Bet you now doubled or nothin’
You’ll never find the beauty that’ll beat this barren land
Or another like your hometown home now, plains man
[Verse 5: Turnpike Troubadours]
Honeysuckle choking out an old fence row
Hardwood yellow of a boat dock post
Feelin’ that you got it right when you had the chance
[Verse 6: Zach Bryan]
She ain’t gone if I can sit here with her
I feel her on the water with a cold chill shiver
Lorrie lit a cigarette and I just headed home
[Chorus: Zach Bryan & Turnpike Troubadours, Zach Bryan]
Where would you go when you need someone honest?
What would you wish if you only had a comet?
Would you understand the beauty of a barren land
If it wasn’t for the hometown home now, plains man?
[Instrumental Break]
[Chorus: Zach Bryan]
Where would you go when you need someone honest?
What would you wish if you only had a comet?
Would you understand the beauty of a barren land
If it wasn’t for the hometown home now, plains man?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór „Plainsman” z gościnnym udziałem zespołu Turnpike Troubadours, opowiada o nieuchronnym przyciąganiu rodzinnych stron. To refleksja nad tym, jak dane miejsce – jego ziemia, rzeki, góry i ludzie – wpisuje się w samą istotę człowieka, na zawsze stając się jego częścią. Ta współpraca dwóch najważniejszych głosów współczesnej muzyki americana stanowi wspólne wyznanie: jesteśmy tym, kim jesteśmy, dzięki miejscu, z którego pochodzimy – i nigdy nie zdołamy całkowicie zostawić go za sobą.
„Plainsman” nie jest opowieścią o konkretnej jednostce, lecz o pewnym typie człowieka – takim, którego ukształtowały ziemia, ciężka praca i miłość, człowieku, który nosi to piętno w sobie, dokądkolwiek by nie powędrował. Współpraca Zacha Bryana z Turnpike Troubadours jest doskonała, ponieważ obaj artyści głęboko zakorzenieni są w tej tradycji. Rozumieją, że równiny nie są jedynie tłem – stają się pełnoprawnym bohaterem. Wiedzą, że człowiek pracy nie jest tylko przedmiotem obserwacji, lecz prawdziwym herosem. Rozumieją też, że miłość do danego miejsca nie jest zwykłym sentymentem – to siła równie potężna, co jad czy nurt rzeki.
Utwór kończy się powtórzeniem refrenu, a w powietrzu zawisają pytania: dokąd pójdziesz, gdy będziesz potrzebował kogoś uczciwego? Czego byś zapragnął, mając do dyspozycji jedynie kometę? Czy potrafiłbyś dostrzec piękno w surowym, jałowym krajobrazie? Na te pytania nie ma łatwych odpowiedzi. To pytania, z którymi żyje się na co dzień. Zadaje je sobie każdy mieszkaniec równin, stojąc na płaskiej ziemi, patrząc w rozległe niebo i mając świadomość, że właśnie to – to surowe, piękne, trudne, a zarazem święte miejsce – jest jego domem.









