Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Intro]
(Woah, huh)

[Zwrotka 1: Włodi]
Gusta wyrafinowane (Ajak), gdzieś nad ranem, w zachmurzonym Amsterdamie (W Amsterdamie)
Z jointem w ustach kreślę wersy na kolanie
Z tym, co leży mi na sercu, robię fanom wjazd na banię
To nie płaci tani lament (Tani lament), to nie pieśni na rozstanie
To są treści mego życia, tłustym drukiem zapisane (Zapisane)
Yo, ziomek, to nowe rozdanie, to wciąż trzyma mnie przy życiu i stanowi wartość dla mnie

[Zwrotka 2: Polskii]
Gdyby nie moja, wyruchałbym wasze
Patrząc na Twoją, niczego nie tracę
Gdyby nie rap, to nie miałbyś szmat
Gdyby nie rap, bym miał zrytą banię
Ever since I [?] hustler
Make money, then left, take time
Yo, ja za lojalność niczego nie płacę
Nowy ewenement i całą ją zgaszę
Patrzę w lustro, prawda znowu w modzie
Kleję się do kasy, wykąpany w miodzie
Pojebane czasy, ale się nie boję
Taki rozmiar klaty przyjmie każdą opcję
Rękawy z asem, a mam karty nowe
Dawno wyjebane na opinie owcy
I’m a big dog now, jestem duży chłopiec
Biorę swoje, twoje, potem wszystko twoje, oh

[Zwrotka 3: Włodi]
Gdyby nie to, musiałbym znaleźć sobie do życia powody
Z moją ferajną, dziurawą łajbą, płynę na szerokie wody
Chmury są gęste, rosną dochody
Ty jesteś leszczem, bo chcesz być sławny, ja jestem wpływowy
Trzy doby w Niderlandach (Pow, pow)
Robię luksusowy skandal
Wpływ ma na mnie tu van Gogha i Rembrandta
Jak chcesz ze mną pobajerzyć, odstaw proch i odpal blanta

[Zwrotka 4: Polskii, Włodi]
Włodi, nie palę, ale ich spalę
To ciężka praca, a nie żaden talent
Jeszcze niedawno nic, kurwa, nie miałem
Teraz jest grubo i jest brany talerz
Całą tą rapgrę traktuję jak szamę
Rośnie apetyt, a płyty są małe
Z mamą Molestę na chacie słuchałem
Włodi pozdrawia mamę