
Tekst piosenki
[Intro]
Uuu-uuu-uuu, świateł miasto
[Zwrotka 1: Pezet]
Gdzie tak bardzo dziś upalnie, chciałbym żyć normalnie
A nie tylko w świecie tkwić, jakby w sieci wić
By uwolnić się z tych nici, które utkał byt
W którym czekam znów na karmę, żeby w pierś się bić
Za to, co nieodwracalnie jeszcze spieprzę dziś, żeby móc się wzbić
I pokonać myśli czarne, a to przecież dla mnie nic, bo
Tyle wiosen, lat i zim tu przetrwałem
W tym pieprzonym mieście sny są nietrwałe
Trzeba być ze skały, ale jeszcze wstanę — to nie zmartwychwstanie
Wiem to, bo sto razy w nim umarłem, ale nie na stałe
Wtedy długo spałem, a to, czego bałem się, mam pod skórą
Nie przykryje tego żadną drogą furą, żadnym supercarem (Uuu-uuu-uuu)
Chodzę w sercu z dziurą, tak jak po postrzale
Sto razy już umarłem, może znowu dziś
Zanim wzejdzie świt, zanim wstanę
Rozśmieszysz Boga, mówiąc mu o planie
Panie, to nie piosenka, to wołanie
[Refren]
Świateł miasto (Miasto)
Uuu-uuu-uuu, świateł miasto
[Zwrotka 2: Eldo]
Gdzie tak bardzo chłodno, na biegunie, bez emocji śpi sumienie i godność (Tak)
Zabija mnie co dzień albo je tłumię, by nic nie czuć w tłumie
Pustką sobie napycham kieszenie (Tak), mało rozumiem, nie czuję
Westchnienie do czasów, gdy zachwycałem dniem się
Zdziwienie: potrafiły radość dawać chwile (Uuu-uuu-uuu)
Dzisiaj porozrywanych cząstek elementarnych nie skleję
Taka kabała, niech się dzieje
Zostaną strzępy, stracą znaczenie słowa, łzy rozpuści wielki błękit (Tak)
Jedyna prawda śpi niewinnie w jej oczach, w jej śmiechu
Bo sens jest zaklęty w człowieku (Tak), reszta to proch i pył — zupełny banał
W piasku pradawny posąg, co przechodniom się kłania: „Ozymandias” — król królów
Dzisiaj odzyskałaby znaczenia, choćbyś krzyczał do Pana (Krzycz)
To nie piosenka — byle do rana
[Refren]
Świateł miasto (Miasto)
Świateł miasto, uuu-uuu-uuu (Miasto)
[Outro / Scratche: DJ Twister]
Uuu-uuuu, uuu-uuu-uuu
Uuu-uuu—
Uuu-uuu-uuu
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór maluje obraz współczesnego miasta jako przestrzeni pełnej światła, ale też samotności i wewnętrznej walki. W pierwszej zwrotce Pezet pokazuje presję codziennego życia i własne zmagania z błędami, przemijaniem i poczuciem pustki. Miasto pełne świateł kontrastuje z ciemnymi myślami narratora – nawet luksus i materialne dobra nie są w stanie ukryć wewnętrznych ran i lęków („Chodzę w sercu z dziurą, tak jak po postrzale”). To wołanie o sens i stabilność w świecie pełnym chaosu, gdzie każdy dzień jest próbą przetrwania.
Druga zwrotka rozwija ten motyw, pokazując chłód emocjonalny i utratę autentycznych przeżyć w tłumie. Narrator stara się ratować resztki sensu i radości w drobnych chwilach oraz w relacjach z ludźmi („Jedyna prawda śpi niewinnie w jej oczach, w jej śmiechu”). Całość, wsparta refrenem „Świateł miasto” i eterycznymi scratche’ami DJ Twistera, tworzy atmosferę nostalgii, refleksji i poetyckiego spojrzenia na życie w miejskiej dżungli – piękne, ale niepozbawione bólu.












Komentarze (0)