
Tekst piosenki
[Hellfield:]
Znów próbują nas ocenić, a my stoimy w Fendi
U nas wszystko fresh, total black, cola, rum
Zwiedzam apartamenty, co żyją tu w weekendy
Znowu pięknie jest, c’est la vie, pełny stół
[Hellfield:]
Ulica wciąga ziomów, są daleko od domu
A ich kobiety tęsknią, twardo nie mówią nikomu
Pieniądze czyli mula, charakter i postura
Bo za nami jest piekło i niejedna awantura
I marzy nam się Bentley, pistolet robi ra-ta-ta
Gang shit, a w sercu tylko muzyka
Chce mnie odbić gdy zbliżam w życiu się do dna
Ciągle głodni kradniemy sobie rap
[Hellfield:]
Znów próbują nas ocenić, a my stoimy w Fendi
U nas wszystko fresh, total black, cola, rum
Zwiedzam apartamenty, co żyją tu w weekendy
Znowu pięknie jest, c’est la vie, pełny stół
[Macias:]
Chcę wszystkie suki w Fеndi, ubiorę je od tak
Jak miałbym się przemęczyć jak zgarniam za to hajs
Już zjadłem na tym zęby, co ty mi możеsz dać?
Banknoty liczę w S’ce jak jebany stary dziad
Młoda pyta o te zegarki, młoda się pyta skąd ja to mam
Kamienie tańczą w rytmie salsy, ona to wrzuca na instagram
Teraz tej kasy to mam od chuja, kiedyś tej kasy to było brak
Nadal mój wokal osiedlem buja, a wszystko inne zabiera czas
C’est la vie, pełen stół, a na blacie leży siano
Tak szybko skończyłem z nią, co się między nami stało?
Mała, zrozum, mam swój lot, nigdy tego nie ogarną
Wrzucę w Fendi cały blok i tak zawsze będzie mało
[Hellfield & Macias:]
Znów próbują nas ocenić, a my stoimy w Fendi
U nas wszystko fresh, total black, cola, rum
Zwiedzam apartamenty, co żyją tu w weekendy
Znowu pięknie jest, c’est la vie, pełny stół
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten kawałek opiera się na kontraście między luksusem a ciężarem ulicznego życia. Refren powtarza obraz pewności siebie i stylu („stoimy w Fendi”, „wszystko fresh”), zestawiony z imprezowym klimatem – apartamenty, alkohol, pełne stoły. Jednocześnie w zwrotkach pojawia się mocny wątek ulicy – przyjaciele wciągnięci w problemy, nieobecni w domu, kobiety, które tęsknią, marzenia o samochodach i pieniądzach. To mieszanka dumy z pozycji i świadomości trudnego tła, które kształtuje bohaterów.
Część Maciasa podkreśla zdobyty status materialny i lekkie podejście do relacji – kasa, zegarki, Fendi, Instagram i szybkie ucieczki od ludzi, którzy nie nadążają za jego tempem. Całość to portret młodych artystów, którzy pokazują zarówno swoją drogę „od zera do hajsu”, jak i nieustanny głód więcej. Motyw przewodni „c’est la vie, pełny stół” spina narrację – życie to balans między uliczną surowością a hedonistycznym korzystaniem z sukcesu.













Komentarze (0)