
Tekst piosenki
Nie chcę porównywać siebie, myśleć jak oni.
Wolę prawdę, którą niosę tobie na dłoni,
bo świat na fonii bez wad to tylko fikcja.
Z pokorą przyjmowanie tego to zła decyzja.
Pod kontrolą kolorowana zna nasza żyzna,
która przypomina, że życie to ciężka misja.
Z czasem w rzeczywistość obróci się twoja wizja.
Ona da ci wolność i drogę do wielkich wyzwań.
Do przekraczania granic nie upoważnia cię wiza,
a determinacja to klucz, zamykasz cziza.
Z nimi nie ma nic, co tworzyło przeszkody
poza twoim ego, ale na to nie ma zgody.
W głowie demony, co nie dają spać po nocy.
Z duszą na ramieniu nauczony zbijasz ciosy.
Najwyższa pora, by powiedzieć wreszcie dosyć.
Łatwo mówić, trudniej spojrzeć w prawdzie w oczy.
Skomplikowane, tak bardzo pogmatwane,
nieprzewidywalne.
Nie wiem, co znowu zastanie mnie.
Kochaj życie takie, jakie jest,
mimo że nie zawsze takie, jak chcesz.
Lecz spokój nie straci ten, co czuje stres.
Zamiast tego dziękuj, że w ogóle masz je.
Kochaj życie i bierz, jakie jest.
Ono wcale nie jest takie straszne.
Lepiej wytrzyj oczy czerwone od łez.
Wiele do zrobienia masz, zanim zaśniesz.
Yo!
Coraz trudniej mi powiedzieć, co mnie boli,
nawet przyjacielowi.
Chciałbyś porady?
Sam szukam pomocnej dłoni.
Szef, co w dziurawych butach chodzi,
Chinol, a nie magister psychologii.
Kochaj życie nawet wtedy,
gdy przygniata do podłogi,
kiedy wszystko się pierdoli.
Nie jest prosto łączyć kropki,
toczyć konflikt, gdy dostajesz nagle z nieświadomki.
Nie czuj się lepszy, bo życie ci przypomni.
Sprawi, że poczujesz się mały tak jak hobbit.
Ciężko to dostrzec, jakbym miał ze sto dioptrii.
Może to wszystko dzieje się,
bym to nawinął pod bit.
A może tylko przesadzam jak ten ogrodnik?
Chinolec jest zarobiony, to, co on tam pi.
Prawda jest taka, że każdego coś martwi.
Różni nas tylko, jak przyjmujemy upadki.
Możesz pytać się braci, jaki ułożyć plan,
ale nikt ci lepiej nie doradzi niż ty sam.
Kochaj życie takie, jakie jest,
mimo że nie zawsze takie, jak chcesz.
Lecz spokój nie straci ten, co czuje stres.
Zamiast tego dziękuj, że w ogóle masz je.
Kochaj życie i bierz, jakie jest.
Ono wcale nie jest takie straszne.
Lepiej wytrzyj oczy czerwone od łez.
Wiele do zrobienia masz, zanim zaśniesz.
Kochaj życie takie, jakie jest,
mimo że nie zawsze takie, jak chcesz.
Lecz spokój nie straci ten, co czuje stres.
Zamiast tego dziękuj, że w ogóle masz je.
Kochaj życie i bierz, jakie jest.
Ono wcale nie jest takie straszne.
Lepiej wytrzyj oczy czerwone od łez.
Wiele do zrobienia masz, zanim zaśniesz.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki ma charakter refleksyjny i motywacyjny, skupiony na akceptacji rzeczywistości takiej, jaka jest, bez porównywania się do innych i ulegania fałszywym obrazom świata. Autor podkreśla wagę prawdy, pokory i determinacji, pokazując życie jako trudną, ale wartościową misję. Zmaganie się z własnym ego, lękami i „demonami” w głowie jest tu przedstawione jako nieodłączna część drogi do wolności i rozwoju.
Drugi akapit utworu niesie przesłanie otuchy: każdy ma swoje problemy i upadki, a prawdziwa siła tkwi w tym, jak je przyjmujemy. Piosenka zachęca do wdzięczności za samo życie, nawet gdy jest bolesne i chaotyczne, oraz do brania odpowiedzialności za własne decyzje. To apel o samoświadomość, wytrwałość i wiarę w siebie — bo ostatecznie nikt nie zna naszych potrzeb i granic lepiej niż my sami.












Komentarze (0)