
Tekst piosenki
Jest druga zero pięć
Gdzieś mijasz moją twarz
Więc czytam, że ci źle
Że nie chcesz jeszcze spać
Akurat mam czas
Całe szczęście żadnych spraw
Maruda to ja
Nigdy nam nie dałem szans
Pędzę
Zanim nam obojgu to przejdzie
Co z tego, że jest ciut za późno na miłość?
Luz, teraz tylko się baw
Dam się owinąć
A gdy ktoś zapyta, kłam, że to coś więcej
Zrzuć to na wino
Wróćmy do sceny sprzed lat
Puść mi Bambino
Chcę chociaż raz przy tobie poczuć szczęście
Jesteś
Jesteś jak tysiąc gier w jednej
Jak luty w roku przestępnym
Lecę do ciebie za siódmy las
Pędzę
Zanim zacznie chodzić o więcej
A na pewno będzie
Pędzę
Zanim zrobi się niebеzpiecznie
Co z tego, żе jest ciut za późno na miłość?
Luz, teraz tylko się baw
Dam się owinąć
A gdy ktoś zapyta, kłam, że to coś więcej
Zrzuć to na wino
Wróćmy do sceny sprzed lat
Puść mi Bambino
Chcę chociaż raz przy tobie poczuć szczęście
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór rozpoczyna się w newralgicznej chwili – „Jest druga zero pięć” – wystarczająco późno na szczerość, wystarczająco wcześnie na zaprzeczenie. Mężczyzna odczytuje wiadomość od kogoś, kto czuje się źle, kto nie chce jeszcze spać. Przyznaje: „Akurat mam czas”, to nie namiętność, to dostępność zrodzona z pustki. Narrator nazywa siebie „marudą” i wyznaje: „Nigdy nam nie dałem szansy”. Utwór od razu ustanawia pewien schemat – autosabotaż, unikanie i związek, który nigdy w pełni się nie zaczyna, ale nigdy w pełni nie umiera.
„Sezon” ukazuje psychologię kogoś, kto pragnie intymności, ale się jej boi, kto pędzi ku miłości, tylko po to, by przeformułować ją w zabawę, kto odtwarza ten sam scenariusz w każdym sezonie, nigdy nie przepisując zakończenia. Narrator nigdy nie udaje ofiary, wie, że nigdy nie dał ukochanej szansy, wie też, że kłamie, mówiąc, że to tylko wino. Zna niebezpieczeństwo i mimo to biegnie w jego kierunku. Utwór opisuje powtarzalność, strach przed zaangażowaniem i okrutny komfortu tego, co znane. Jedyną wolnością, której szuka, jest jedna noc prawdziwego szczęścia.
Artysta wypowiedział się także na temat zapowiadanego projektu: „Jeśli chodzi o kontekst muzyczny, piosenkowy, albumowy – jestem absolutnie szczęśliwy. Myślę, że to zbiór wspaniałych piosenek, które mogą towarzyszyć nam w wielu życiowych sytuacjach i sprawić, że te sytuacje będą przyjemniejsze, milsze, bardziej emocjonalne. Może właśnie po to zawsze robiłem piosenki. Żeby pokrętełkiem od emocji trochę wzmocnić, przefiltrować całkowicie dany stan. Jest jeszcze kilka tajemnic w tym albumie (nawet i przede mną) do odkrycia więc jak już wyjdzie to pogadamy szerzej”.











Komentarze (0)