
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Miałem czarno białe sny za małolata
Bo czułem, że jest zły świat, który mnie otacza
W oknie wylewałem łzy myśląc gdzie jest tata
Mama modliła się by nigdy już nie wracał
Chciałem jej wynagrodzić to przez co musiała przejść
Przekonać, że kręte drogi prowadzą do pięknych miejsc
Wszystko straciło sens jesiennego wieczora
Teraz myślę tylko o tym czego zrobić już nie zdołam
Nie chcę odkładać na jutro lepszego mnie
Dłużej czuć się jakbym utknął na samym dnie
[Refren: Małpa & Magiera]
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami chłopaku
A ty goń, goń za marzeniami, goń za marzeniami
A ty goń, cały czas goń za marzeniami
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami chłopaku
A ty goń, goń za marzeniami, goń za marzeniami
A ty goń, cały czas goń za marzeniami
[Zwrotka 2]
Nie pozwól by zniknęły ci z pola widzenia
Twoje najskrytsze pragnienia
Wiem, że czujesz się wygrany lecz to nic nie zmienia
Przez cały czas musisz pamiętać o korzeniach
O tym, co pchało cię do przodu, gdy nie miałeś nic
O tym, kto dał ci powód aby dalej iść
W stronę spod znaku strachu, mimo braku wiedzy co cię czeka
Dlaczego wtedy nawet nie drgnęła ci powieka
Skąd brałeś siłę, gdy miałeś chwilę
że brakowało ci powodu aby ruszyć tyłek
I iść do przodu wysiłek przekuwając w atut
Nie wiesz ile zostało ci czasu
Więc goń, goń za marzeniami chłopaku
Tylko wtedy będziesz mógł zostać mistrzem w swoim fachu
Więc goń, goń za marzeniami chłopaku
Tylko, gdy czujesz głód życie nabiera smaku
[Refren: Małpa & Magiera]
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami chłopaku
A ty goń, goń za marzeniami, goń za marzeniami
A ty goń, cały czas goń za marzeniami
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami
Goń za marzeniami chłopaku
A ty goń, goń za marzeniami, goń za marzeniami
A ty goń, cały czas goń za marzeniami
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Małpa poprzez swoje słowa chce dodać nam tutaj otuchy do tego, byśmy podążali za swoimi marzeniami. Życie jest zbyt krótkie, by marnować je na stanie w miejscu i nieważne jak trudna nie byłaby przed nami droga, musimy nauczyć się walczyć o szczęście, bo tylko w ten sposób naprawdę możemy gdzieś dojść.
Autor sam zmaga się na co dzień ze swoimi demonami, ma za sobą wiele trudnych doświadczeń, które niejednego doprowadziłyby do rozpaczy. Nie zamierza się jednak poddawać, zatrzymywać ani na moment – zdaje sobie sprawę że nawet jeśli zdarzy się mu upaść, wciąż może podnieść się i dalej brnąć przed siebie. Może i los ciężko go doświadczył i cały czas rzuca mu kłody pod nogi, ale Łukasz nie pozwala sobie na zwątpienie. Miewa chwile słabości, czasami gubi właściwą ścieżkę, ale nie pozwala rozpaczy wziąć nad sobą górę, dalej krok po kroku idąc do celu, nie dając się zatrzymać niczemu i nikomu.











Komentarze (0)