
Tekst piosenki
[Intro]
RESTAURANT POSSE
[Refren]
Egzaltowana panna, jadę do niej w 304
Jestem Sheldon z Misery, nadzieja jak konfetti
To ta znana zabawa typu Tom i Jerry, w kotka i myszkę
Mówi do mnie „daddy”, ja robię biznes
Nadal gonię fetty, żaden z was nie piśnie
Jak zobaczy mnie kiedyś, trochę mi z tym dziwnie, że śpiewam tak, jak Nelly
Ja w głowie mam krzywdę, na emocje biorę kredyt, oh (ah)
[Zwrotka]
Wziąłem kredyt, spłacam go do dziś
Później wziąłem się za Xannies, męczyła głowę myśl
Nogi Boga mam w kieszeni, za proste Louis V
Różne rzeczy człowiek ceni, u mnie nie jest git
Abdykuję jak Benedykt, makes me wanna scream
Nie odpoczywam przez mewy, schafie on the beat
To na pewno się nie zmieni
Mały paranoik – wspomnienia to pokaz cieni
Mały paranoik – to na pewno się nie zmieni
Pokaz cieni bez światła
W szkole byłem Eddie’em Murphy’m
Z idolami twoich kumpli jestem na ty
Baby Be Mine, zapraszam do restauracji
Nie pisz mi na Viber, nie pytaj o drumkit
Nie pytaj, dlaczego jestem funky
Nie pytaj, czy jestem w posiadaniu prawa jazdy (skrrt skrrt)
Kiwam głową, myślę „vibin'”, przyszlifuję kulturę
Ale dla nich to i tak nic
Wojtek, czego ty się boisz?
[Refren]
Egzaltowana panna, jadę do niej w 304
Jestem Sheldon z Misery, nadzieja jak konfetti
To ta znana zabawa typu Tom i Jerry, w kotka i myszkę
Mówi do mnie „daddy”, ja robię biznes
Nadal gonię fetti, żaden z was nie piśnie
Jak zobaczy mnie kiedyś, trochę mi z tym dziwnie, ze śpiewam tak, jak Nelly
Ja w głowie mam krzywdę, na emocje biorę kredyt, oh (ah)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„tom & jerry” to numer o skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Wojtek rapuje tutaj o swoim podejściu do kobiet, o tym jak ciężko jest mu nawiązać wartościową więź z drugim człowiekiem przez problemy, z jakimi zmaga się każdego dnia. To klasyczny przykład piosenki o „zranionym” człowieku, traktującym drugą płeć instrumentalnie, nie wierzącym w miłość, widzącym bliskość z innym człowiekiem jako coś płytkiego, jak transakcja, pozbawiona głębszych uczuć.
Słuchając Laskowskiego i obcując z jego twórczością łatwo odnieść wrażenie, że to co robi nie ma wiele wspólnego z innymi wykonawcami polskiej sceny hip-hopowej. Cała warstwa liryczna pełna jest odniesień do popkultury, zarówno z rodzimego podwórka, jak mewy z „Dnia Świra”, jak też i do rzeczywistości zza oceanu, z Ameryki, która dla schaftera jest źródłem inspiracji w wielu płaszczyznach.











Komentarze (0)